Bez "mięsnych szturmów". Rosja w Ukrainie ma nową taktykę
W kwietniu Rosja zdobyła o 11 procent mniej terytoriów niż w marcu. Wzrosła jednocześnie intensywność szturmów - informuje portal analityczny Deep State. Ukrainie udało się wyzwolić małą część okupowanego obszaru obwodu dniepropetrowskiego.
2026-05-02, 08:55
36 szturmów, by zdobyć 1 kilometr kwadratowy
Rosjanie muszą przeprowadzić średnio 36 szturmów, by zdobyć 1 kilometr kwadratowy - oceniają analitycy portalu Deep State. Przy tym trudno skoncentrować wojsko na małym obszarze, dlatego nawet małe miejscowości nie są zdobywane w tak szybkim tempie, jak chcieliby Rosjanie.
Deep State policzył, że w kwietniu wojska rosyjskie zajęły o 11,9 procent mniej terytorium niż w marcu. Za to liczba operacji szturmowych wzrosła o 2,2 pro.
Największe terytorium Rosjanie zajęli w Donbasie. To 36 procent zdobytego obszaru 53 km kw. Według obliczeń Deep State to prawie o połowę mniej niż w marcu i 6,5 raza mniej niż w grudniu. W obwodzie sumskim Rosjanie zdobyli 44 km kw. Zajęli też obszary w obwodzie charkowskim i zaporoskim.
Ukraina odniosła sukces w obwodzie dniepropetrowskim
Ukrainie udało się oswobodzić część okupowanego obwodu dniepropietrowskiego. Obszar okupowany zmniejszył się ze 105 do 98 km kw. Natomiast w perspektywie trzech miesięcy Siły Obronne Ukrainy zmniejszyły strefę okupacyjną o 89 km kw.. W styczniu Rosja kontrolowała aż 187 km kw. obwodu.
Agencja UNIAN wskazuje, że według obserwacji mediów armia rosyjska niemal całkowicie zrezygnowała z taktyki tzw. mięsnych szturmów, gdy na front kierowano bardzo dużą liczbę żołnierzy naraz. Teraz Rosja wysyła na front małe grupy, 2-4 osoby, czasem jedną, które próbują przemknąć się ku ukraińskim pozycjom. Takie misje bardzo często kończą się śmiercią.
Deep State Źródło: UNIAN/Deep State