Szef państwa zapewnia, że władze Włoch nie pozostaną przez dłuższy czas bierne wobec pogłębiającego się kryzysu ich finansów i wiarygodności.
Oświadczenie prezydenta Włoch nie pozostawia najmniejszych wątpliwości co do jego niepokojów i intencji. - W obliczu ciśnienia rynków finansowych na włoskie obligacje państwowe jako głowa państwa pragnę rozwiać wszelkie niedomówienia czy nieporozumienia - pisze Napolitano w czteropunktowej nocie.
Po pierwsze zapewnia, że Silvio Berlusconi na pewno ustąpi. Po drugie wyraża przekonanie, że ustawa stabilizacyjna, zawierająca program realizacji obietnic złożonych przez rząd w Brukseli, przyjęta zostanie w ciągu “kilku dni”. Po trzecie zapowiada, że zaraz potem przeprowadzi konsultacje w celu rozwiązania kryzysu. Po czwarte, w zależności od ich rezultatu, w krótkim czasie albo powstanie nowy rząd, albo rozpisane zostaną przedterminowe wybory. Obawy, że Włochom grozi dłuższy paraliż działalności rządu i parlamentu są - zdaniem prezydenta - bezpodstawne.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
IAR, to