Kopacz zwinęła manatki i zostawiła bałagan
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Jacek Paszkiewicz twierdzi, że nowego szefa resortu zdrowia czeka porządkowanie spraw po minister Ewie Kopacz.
2011-11-10, 06:28
Prezes, na łamach "Dziennika Gazety Prawnej", wskazuje na potrzebę uporządkowania wykazów świadczeń, udzielanych bezpłatnie pacjentom.
- Stanowią one podstawę kontraktowania usług medycznych na 2012 rok, a są dopiero nowelizowane - mówi Paszkiewicz. Szef NFZ dodaje, że już teraz procedura konkursu ofert w oddziałach Funduszu jest spóźniona.
Zobacz galerię DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
REKLAMA
Paszkiewicz krytykuje też pomysł resortu zdrowia dotyczący powołania agencji, wyceniającej świadczenia zdrowotne. Wskazuje między innymi, że mianowanie jej prezesa przez ministerstwo spowoduje, iż trudno będzie mówić o samodzielności w podejmowaniu decyzji.
Czekamy na decyzje rządu
Zdaniem Paszkiewicza, rząd jest w stanie postanowić, że za część świadczeń medycznych nie będzie płacił z pieniędzy podatników.
REKLAMA
- Można wybrać takie świadczenia, które nie są związane z ratowaniem życia, leczeniem szpitalnym. Można zastanawiać się, czy na przykład NFZ powinien finansować wszystkim w takim zakresie leczenie uzdrowiskowe - mówi Paszkiewicz.
Szef NFZ ostrzega też, że jego instytucja nie jest przygotowana do wejścia w życie ustawy refundacyjnej, bo resort zdrowia wciąż nie wydał żadnych rozporządzeń do niej. Ustawa wymaga też, by NFZ miał nowych pracowników i nowe oprogramowanie. - Uważam, że stworzenie go potrwa dwa lata - mówi Paszkiewicz.
REKLAMA
"Dziennik Gazeta Prawna"/mr
REKLAMA