Mejza we freak-fightach? Poseł mówi wprost, "Muran" już czeka

Poseł Łukasz Mejza może zostać pierwszym urzędującym parlamentarzystą w Europie, który stoczy walkę w klatce. Jak donosi "Rzeczpospolita", polityk prowadzi negocjacje z federacjami freak-fightowymi.

2026-04-28, 21:05

Mejza we freak-fightach? Poseł mówi wprost, "Muran" już czeka
Łukasz Mejza. Foto: Wojciech Olkusnik/East News

Łukasz Mejza zadebiutuje we freak-fightach?

W minioną sobotę podczas gali federacji Prime MMA w Nysie kibice mogli zobaczyć niecodzienny widok. Przy oktagonie pojawił się poseł Łukasz Mejza, który zagrzewał do walki swojego kolegę, byłego posła PiS Przemysława Czarneckiego (ten ostatecznie pokonał Piotra Korczarowskiego). Okazuje się jednak, że obecność Mejzy nie była jedynie koleżeńską wizytą. 

Według ustaleń "Rzeczypospolitej" Mejza negocjuje swój własny debiut w formule freak-fight. W środowisku mówi się, że poseł miałby występować pod pseudonimem "Pirat". To bezpośrednie, ironiczne nawiązanie do jego licznych wykroczeń drogowych, w związku z którymi niedawno zrzekł się immunitetu. Według wyliczeń RMF FM, za łamanie przepisów uzbierał łącznie 163 punkty karne oraz mandaty w wysokości 17 tys. złotych. 

"Mejza bardzo wysoko się ceni"

Rozpoznawalność budowana na kontrowersjach ma być dla federacji "atutem", który przyciągnie przed ekrany tysiące widzów. Rozmowy mają być zaawansowane, a jedyną barierą pozostają finanse. Informatorzy gazety wskazują, że poseł "bardzo wysoko się ceni". Głos w sprawie zabrał Paweł Jóźwiak, współtwórca Prime MMA. - Nie potwierdzam i nie zaprzeczam, co nie zmienia faktu, że chętnie zobaczyłbym Łukasza Mejzę w klatce. Znam go od lat, wiem, że trenuje boks. Aktywny poseł we freak fightach byłby absolutnym gamechangerem - przyznał Jóźwiak, dodając, że obecność polityka mogłaby pomóc w "cywilizowaniu" dyscypliny. 

Mejza ma brać pod uwagę nie tylko Prime MMA, ale również federację Fame MMA. Sam zainteresowany w oświadczeniu przesłanym mediom nie odcina się od pomysłu. Twierdzi, że nie chce być jak "licealna plotkara" i nie zdradza szczegółów biznesowych, ale potwierdza zainteresowanie. "Szczerze? Rozważam. Dopuszczam taką możliwość. Byłbym pierwszym czynnym posłem w Europie, który wziąłby udział w takim wydarzeniu, więc stawka musiałaby być adekwatna. Oczywiście całe wydarzenie potraktowałbym charytatywnie" - deklaruje poseł. 

Z kim zmierzy się poseł? "Pirat" vs. "Muran"

Choć kontrakt nie jest jeszcze podpisany, giełda nazwisk już ruszyła. Najbardziej prawdopodobnym rywalem Łukasza Mejzy jest jedna z najbardziej wyrazistych postaci świata freak-fightów - Jacek Murański. Sam Murański nie kryje, że taki pojedynek znajduje się w jego planach.

Czytaj także:

Źródło: "Rzeczpospolita"

Polecane

Wróć do strony głównej