Lewandowski nie odejdzie z Barcelony na długo. Hiszpanie już wieszczą powrót
Pożegnanie Roberta Lewandowskiego z Barceloną i jego dalsza przyszłość to wciąż jedne z najgorętszych tematów sportowych w Polsce i Hiszpanii. Zdaniem mediów napastnik nie będzie w stanie opuścić na długo Katalonii. Piękny okres, który spędził w "Dumie Katalonii", nie pozwoli mu o sobie zapomnieć.
2026-05-19, 12:35
- Znoszą wszystkie sankcje dla Rosji. Ze skutkiem natychmiastowym
- Pierwszy trening Igi Świątek na Roland Garros. Polka już w Paryżu
- Losowanie drabinki Roland Garros. Kiedy ceremonia? O której?
Lewandowski wróci do Barcelony. Hiszpanie już wiedzą
Polak przez cztery sezony zdążył zapisać się w historii klubu i zdobyć ogromną sympatię kibiców na Camp Nou. Pobijał rekordy, zdobywał trofea, a niedzielne pożegnanie napastnika miało wyjątkowy charakter.
Sam Lewandowski przyznał, że okres spędzony w Barcelonie był jednym z najważniejszych etapów jego kariery. Wszystkie te elementy wskazują na to, że to w stolicy Katalonii Polak i jego rodzina znaleźli swoje miejsce do życia.
Według katalońskiego dziennika "Mundo Deportivo" rozstanie z Barceloną nie oznacza jednak definitywnego zamknięcia tego rozdziału w życiu piłkarza. Po zakończeniu kariery Lewandowski wraz z żoną i dziećmi planuje ponownie zamieszkać w Barcelonie. Co jednak wydarzy się wcześniej?
Przyszłość Lewandowskiego pod znakiem zapytania
Koniec gry w "Dumie Katalonii" nie oznacza końca kariery Lewandowskiego - kapitan reprezentacji Polski zdecyduje się jeszcze na ostatni zagraniczny kontrakt. Najczęściej w tym kontekście pojawia się kierunek saudyjski, choć nie brakuje też informacji o przenosinach do USA, by spróbować swoich sił w MLS.
Na razie jednak sam zawodnik nie potwierdził oficjalnie, gdzie będzie kontynuował karierę po odejściu z Barcelony. Wszystko wskazuje jednak na to, że plan Polaka jest prosty - podpisać jeszcze jeden duży kontrakt, podbić którąś z mniej liczących się pod względem sportowym, lecz bogatych lig. Miejscem do życia na sportowej emeryturze ma być Barcelona.
Źródło: PolskieRadio24.pl/"Mundo Deportivo"/ps