Kobieta domaga się od piosenkarza alimentów - podał jej adwokat. Yeater utrzymuje, że w minionym roku w Los Angeles uprawiała seks z Bieberem na zapleczu sceny, na której występował oraz że jest on ojcem jej dziecka, które przyszło na świat w lipcu w tym roku. Wniosła przeciwko niemu pozew o uznanie ojcostwa, który później wycofała. Nadal jednak dąży do ugody pozasądowej.
Zobacz galerię: Dzień na zdjęciach >>>
Bieber wielokrotnie odrzucał twierdzenia Yeater utrzymując, że nigdy jej nie spotkał. W ub. tygodniu poinformował, że podda się testowi DNA, które rozstrzygnie czy jest ojcem dziecka.
Nie jest jasne dlaczego Yeater wycofała pozew, ale adwokat z Chicago Jeffrey Leving oświadczył w telewizji WGNtv, że grożono jej śmiercią i nie mogła uwolnić się od natrętnych dziennikarzy.
Oskarżenia Amerykanki mogą nadszarpnąć dotąd "nieskalany" wizerunek Biebera. Ponadto może ona oskarżyć go o gwałt. Podczas hipotetycznego spotkania Bieber miał zaledwie 16 lat.
sm