Ławrow negocjuje w Damaszku, bombardowanie Homs trwa
Podczas gdy z reżimem rozmawia Siergiej Ławrow, syryjska armia kontynuuje ostrzał cywilnych dzielnic Homs. Od wczoraj zginęło około stu cywilów.
2012-02-07, 09:59
Większość ofiar - 69 osób - to mieszkańcy Homs, pozostali to w większości ludność prowincji Idlib położonej na północy kraju, przy granicy z Turcją. Kilkanaście osób zginęło także w starciach w Damaszku, dalsze kilkanaście w Aleppo. Według aktywistów w ciągu weekendu w samym Homs zginęło już ponad 200 osób.
W tym właśnie czasie, trzy dni po tym jak Rosja zawetowała rezolucję Rady Bezpieczeństwa, która krytykowała Syrię, w Damaszku rozpoczyna wizytę szef rosyjskiej dyplomacji. Siergiejowi Ławrowowi towarzyszy Michaił Fradkow, szef wywiadu zagranicznego. O decyzji zdecydowano już po głosowaniu w Radzie Bezpieczeństwa ONZ; wiadomo o niej bardzo niewiele. Nabil Elaraby, szef Ligi Arabskiej, powiedział agencji Reutera po rozmowie z Ławrowem, że Rosjanin przedstawi w Damaszku nową inicjatywę dla rozwiązania konfliktu. Zapytany czy ma ona szansę powodzenia, Elaraby powiedział "oni (Rosjanie - red.) tak myślą".
Zablokowanie przez Rosję i Chiny rezolucji RB ONZ wywołało falę krytyki. Hillary Clinton nazwała weto "parodią", podczas gdy Radek Sikorski mówił o "krwi ofiar syryjskiego reżimu" na sumieniu tych dwóch państw. Francuski minister obrony Gerard Longuet powiedział: istnieją kultury polityczne, które zasługują na kopniaka w tyłek (...) Założenie, ze dyktator może działać swobodnie to hańba dla rządów, które się z nim godzą". Stany Zjednoczone, Belgia, oraz Wielka Brytania zamknęły swoje ambasady w Syrii, podczas gdy Rosja wciąż sprzedaje jej broń.
Według wielu analityków Ławrow pojechał do Damaszku powiedzieć Assadowi, że Rosja już więcej dla niego zrobić nie może i musi on znaleźć jakieś rozwiązanie kryzysu. - Głównym zadaniem dla Ławrowa (wyznaczonym przez Kreml - red.) jest przekazanie Assadowi, że jeśli w Syrii nie dojdzie do widocznej zmiany, to - niezależnie od rosyjskiego stanowiska - czeka go zbrojna interwencja - uważa Fjodor Łukjanow, szef "Russia in Global Affairs".
REKLAMA
Zobacz galerię DZIEŃ NA ZDJĘCIACH >>>
Od marca ubiegłego roku zginęło w Syrii około 6 tysięcy osób.
"The Guardian", "Russia in Global Affairs", NBC, RFI/sg
REKLAMA