Tymoszenko będzie pracować w kolonii karnej
Służba więzienna twierdzi, że zgodnie z prawem, pracować muszą wszyscy więźniowie poza emerytami, inwalidami, chorymi, kobietami w ciąży.
2012-02-24, 15:00
Posłuchaj
Była premier Julia Tymoszenko będzie musiała pracować w kolonii karnej. Służba więzienna czeka jednak z odpowiednimi dyspozycjami na poprawę stanu zdrowia byłej premier.
Przedstawiciele służby więziennej podkreślają, że pracować muszą praktycznie wszyscy więźniowie. Jeżeli ktoś nie chce iść do pracy, wtedy „odpowiedni funkcjonariusze zajmują się wychowaniem takiego więźnia”. W kolonii karnej w Charkowie, gdzie przebywa była premier, kobiety zajmują się szyciem ubrań i pluszowych zabawek.
Julia Tymoszenko została aresztowana w sierpniu, a od października odbywa karę siedmiu lat pozbawienia wolności za naruszenia proceduralne podczas podpisywania umów gazowych z Rosją w 2009 roku.
Jej córka i obrońcy od dawna alarmują, że stan zdrowia byłej premier jest bardzo zły. Władze odrzucają takie sugestie.
REKLAMA
Wbrew zapowiedziom adwokat Julii Tymoszenko nie ujawnił, jaką wstępną diagnozę postawili lekarze z Niemiec i Kanady, którzy w zeszłym tygodniu odwiedzili Charków. Tydzień temu swoją zgodę dała na to była premier.
IAR, agkm
Zobacz galerię DZIEŃ NA ZDJĘCIACH >>>
REKLAMA
REKLAMA