Co dalej z policjantem, który napadł na kantor?
Funkcjonariusz nie usłyszał jeszcze prokuratorskich zarzutów.
2012-08-24, 14:35
Posłuchaj
Lekarz ze szpitala, w którym przebywa raniony przez funkcjonariuszy policji napastnik, wydał na to zgodę. Jednak, kiedy prokurator przyjechał do szpitala, okazało się, że nie pozwala na to stan zdrowia pacjenta - mówi rzecznik prokuratury Lidia Sieradzka.
Pobita kasjerka w ciężkim stanie
W napadzie na kantor w Dobrodzieniu na Opolszczyźnie, do którego doszło dwa dni temu, została pobita przez sprawców kasjerka. Badania tomograficzne wykazały, że doznała obrażeń twarzoczaszki i wymaga zabiegu operacyjnego. Jej stan zdrowia będzie miał wpływ na przebieg procesu sądowego.
- Karę zawsze wymierza się na podstawie przepisu, który przewiduje najwyższe zagrożenie. Tutaj prokurator postawił zarzut rozboju z użyciem broni palnej - to jest zbrodnia. Najniższa kara przewidziana przez kodeks to 3 lata pozbawienia wolności, górna granica to 15 lat - wyjaśnia rzecznik prokuratury.
Rany postrzałowe i po wypadku
Drugi z napastników, 22-letni Maciej T., usłyszał zarzut dokonania rozboju przy użyciu broni palnej i kradzieży kilkudziesięciu tysięcy złotych. Sąd aresztował go na 3 miesiące.
Obaj przebywają w szpitalach: w Sosnowcu i Częstochowie, ponieważ podczas ucieczki na motocyklu ulegli wypadkowi. Jeden z nich został także postrzelony przez interweniującego policjanta, który najpierw oddał strzał ostrzegawczy, a potem strzelił w stronę uciekających sprawców napadu.
IAR, gs
REKLAMA