Sprzedaż samochodów we Włoszech spadła do poziomu z lat 70. ubiegłego stulecia. Wzrost produkcji zakładów Fiata byłby więc sprzeczny z rachunkiem ekonomicznym, trzeba z niego zrezygnować.
Ogłoszony przed dwoma dniami komunikat tej treści ściągnął na kierownictwo Fiata gromy, ponieważ zagrożonych jest blisko 25 tysięcy miejsc pracy. Tyle osób zatrudnia obecnie Fiat w swoich sześciu włoskich fabrykach. Sytuacja ta zaalarmowała rząd.
Minister rozwoju gospodarczego Corrado Passera przyznał, że kierownictwo koncernu składa ostatnio zbyt wiele deklaracji, które przestają być czytelne i zażądał natychmiastowego spotkania z dyrektorem generalnym koncernu Sergio Marchionne. Związki zawodowe domagają się ujawnienia szczegółów alternatywnego programu, jaki Fiat ma ogłosić w końcu przyszłego miesiąca.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH >>>
IAR, gs