Lekarze odeszli od łóżek. Bezterminowy protest
We Francji strajkują chirurdzy i interniści. Na środę zapowiedziano demonstrację w Paryżu.
2012-11-12, 17:29
Posłuchaj
Akcja protestacyjna jest bezterminowa. Podłożem konfliktu są honoraria za świadczone usługi lekarskie oraz pogarszające się warunki pracy. Lekarze zatrudnieni w szpitalach państwowych muszą wypracować wiele nadgodzin. Przedstawiciel związku zawodowego lekarzy bije na alarm: "Nasza najnowsza ankieta dobitnie pokazuje, że lekarze często pracują ponad przyjęte normy europejskie, które wynoszą 48 godzin w tygodniu. Zdarza się, że bez przerwy pracują przez 36 godzin, a potem jeszcze przez wspomniane 48 godzin. To stanowi zagrożenie dla pacjenta".
Honoraria za usługi medyczne nie zmieniają się od wielu lat. Podrożały tymczasem koszty operacji, dlatego w poniedziałek pierwsi przystąpili do protestu chirurdzy z klinik prywatnych. Na podwyżki honorariów nie chce się zgodzić mająca wielomiliardowy deficyt Kasa Chorych.
We Francji najlepiej zarabiają anestezjolodzy - przeciętnie 15 tysięcy euro miesięcznie, następnie radiolodzy i chirurdzy - tych specjalności zaczyna brakować we francuskich szpitalach.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH >>>
REKLAMA
IAR/aj
REKLAMA