more_horiz
Wiadomości

Na Kremlu boją się wyroku ws. Katynia?

Ostatnia aktualizacja: 23.01.2013 07:23
"Gazeta Polska Codziennie" dotarła do pisma, które 17 stycznia władze Rosji wysłały do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPC) w Strasburgu przed publiczną rozprawą, zaplanowaną na 13 lutego.
Otwarcie masowych grobów w Katyniu w 1943 roku
Otwarcie masowych grobów w Katyniu w 1943 rokuFoto: Wikipedia/Deutsches Bundesarchiv, Bild 101I-152-1845-28A

Rosjanie podważają w nim ustalenia własnej prokuratury.

Przekonują sędziów Trybunału, że bez znaczenia dla sprawy są materiały przekazane im w 2002 r. przez Ukrainę, które rosyjska prokuratura włączyła dwa lata później do prowadzonego wówczas śledztwa katyńskiego. Rosjanie twierdzą teraz, że decyzja ich śledczych nie była uzasadniona.
Zdaniem władz Rosji dokumenty z Ukrainy nie wystarczają, by ustalić okoliczności egzekucji Polaków z 1940 r.
Materiały ukraińskie przekazano już po roku 1998, zatem - zdaniem strony polskiej - są one "nowym elementem", dzięki któremu można badać, czy Rosja naruszyła art. 2 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.
Przepis ten bowiem w przypadku śmierci jakiejś osoby, a tym bardziej masowego mordu, zobowiązuje państwo, na którego terenie doszło do zbrodni, do wyjaśnienia okoliczności i ustalenia winnych śmierci. Strona rosyjska tego nie zrobiła - argumentują prawnicy Polaków.

PAP, tj

Zobacz serwis specjalny: KATYŃ>>>

Zobacz także

Zobacz także