Najbardziej poszkodowane są stany Queensland i Nowa Południowa Walia na wschodzie kraju. Około dziesięciu tysięcy ludzi opuściło swe domy, setki osób ratowały helikoptery. W ewakuacji szpitala pomagało wojsko. Niektórzy powodzianie chronią się w centrach ewakuacyjnych. Premier Julia Gillard wzywa Australijczyków, by nie tracili ducha.
Obecne powodzie nie są jednak tak gigantyczne jak te sprzed dwóch lat. Wtedy zalany był obszar o powierzchni Niemiec i Francji razem wziętych.
pp/IAR
Zobacz galerię: Dzień na zdjeciach
