Ballada o Janku Wiśniewskim zostanie ocenzurowana?
Były wicepremier PRL Stanisław Kociołek został uniewinniony w procesie o sprowokowanie masakry w Grudniu 1970 r. Czy spowoduje to zakaz wykonywania słynnej ballady? - docieka "Dziennik Polski".
2013-04-23, 10:25
Grudzień 1970: serwis specjalny portalu PolskieRadio.pl >>>
"Krwawy Kociołek to kat Trójmiasta/ Przez niego giną dzieci, niewiasty/ Poczekaj draniu, my cię dostaniem". To fragment "Ballady o Janku Wiśniewskim - głośnego utworu Krzysztofa Dowgiałły opowiadającego o krwawych wydarzeniach Grudnia 1970 roku na Wybrzeżu.
Czy cytowane słowa mogą wkrótce zniknąć z tekstu piosenki? To uzasadnione pytanie po tym, jak Sąd Okręgowy w Warszawie uniewinnił Stanisława Kociołka od zarzutu sprowokowania masakry.
- Wyrok jeszcze nie jest prawomocny. Gdy potwierdzi go sąd drugiej instancji, pan Kociołek będzie mógł domagać się w ramach zapisów o ochronie dóbr osobistych usunięcia fragmentu piosenki, który jego dotyczy - wyjaśnia Zbigniew Ćwiąkalski, były minister sprawiedliwości.
REKLAMA
"Balladę o Janku Wiśniewskim" - niezależnie od wyroku sądu - będzie nadal wykonywał podczas swoich koncertów Kazik Staszewski. Artysta nie obawia się także, że Stanisław Kociołek będzie ubiegał się o wykreślenie swego nazwiska z tekstu piosenki.
"Dziennik Polski"/mr
REKLAMA