W rejonie wschodniej bramy pałacu nastąpiło siedem bądź osiem wybuchów, a potem przez co najmniej 45 minut słychać tam było wymianę ognia z broni strzeleckiej. Atak rozpoczął się w czasie, gdy pod pałacem gromadzili się dziennikarze na zapowiedzianą konferencję prasową prezydenta Afganistanu Hamida Karzaja. Nie wiadomo, czy był on wtedy na terenie pałacu.
"Dziś o godzinie 6.30 (4.00 czasu polskiego - przyp. PAP) pewna liczba męczenników zaatakowała pałac prezydencki, ministerstwo obrony i hotel Ariana" - głosi komunikat, wydany przez talibskiego rzecznika Zabihullaha Mużahida.
W wymienionym w talibskim komunikacie hotelu Ariana mieści się główna kwatera CIA w Afganistanie.
pp/IAR/PAP
Galeria: dzień na zdjęciach >>>
