Organizacja referendum w Sopocie, podobnie jak w Warszawie, jest wynikiem oddolnej inicjatywy mieszkańców.
- Jesteśmy grupą mieszkańców niezwiązaną z żadną partią polityczną ani też ugrupowaniem w radzie miasta. Chcemy zmian w Sopocie, bo sytuacja miasta jest dramatyczna - mówi Małgorzata Tarasiewicz, przedstawicielka inicjatorów referendum.
Organizatorzy akcji punktują błędy prezydenta. Zadłużenie miasta w ciągu ostatnich sześciu lat wzrosło blisko 19 razy - z 8 mln w 2008 r. do 149 mln w 2012 r.
- Inwestycje miejskie, które zrealizowano, zaciągając tak ogromne długi, są absurdalne. Przykładem jest betonowa marina na końcu mola, która zmieniła pływy tak, że trzeba pogłębiać morze, aby molo wkrótce nie stało się wyspą - mówi Małgorzata Tarasiewicz.
Zobacz galerię DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
"Gazeta Polska Codziennie"/mr