Ks. Lemański: muszę odpocząć, sypię się zupełnie
Ksiądz Wojciech Lemański opuszcza parafię w Jasienicy. Chce wrócić i ma nadzieję na uwzględnienie odwołania. Rozmowy z kurią ocenił pozytywnie, choć żadna ze stron nie zmieniła zdania w sprawie dekretu.
2013-07-17, 11:51
Posłuchaj
W Jasienicy rano została odprawiona msza. Ksiądz Lemański poinformował o ustaleniach w kurii. Ksiądz Wojciech Lemański rozmawiał we wtorek z przedstawicielami kurii warszawsko-praskiej o odwołaniu od dekretu biskupa Henryka Hosera. Abp Hoser usunął księdza Lemańskiego z funkcji proboszcza w Jasienicy
Podczas pięciogodzinnych rozmów z przedstawicielami kurii ustalono, że duchowny będzie musiał opuścić parafię i przejmie ją administrator - ksiądz Grzegorz Chojnicki. Ksiądz Lemański zapowiedział, że zrobi wszystko, by wprowadzić go do parafii w takiej atmosferze, by mógł pełnić posługę "bez niepotrzebnych emocji i wstrząsów".
W rozmowie z dziennikarzami przyznał, że rozmowy trwały bardzo długo i były męczące, ale według niego nikt nie czuł się przyparty do ściany. - Pozostaliśmy przy różnicach poglądów. Widziałem, że druga strona akceptuje mój sposób rozumienia procedury odwoławczej (...). Przyznaliśmy, że choć opieramy się na różnych komentarzach, to nie komentarze stanowią prawo – tłumaczył. Ks. Lemański nadal uważa, że prawo jest jednoznaczne w sprawie odwołania od dekretu.
Poinformował, ze w piątek msza ma być odprawiona wspólnie z administratorem. Przypuszcza, że ks. Chojnicki zamieszka w parafii w przyszłym tygodniu. W Jasienicy ksiądz będzie jeszcze bywał. - Na razie muszę jechać odpocząć, sypię się zupełnie – powiedział dziennikarzom.
REKLAMA
Ksiądz Lemański chce wrócić do Jasienicy
Duchowny półtora tygodnia temu został odwołany przez ordynariusza diecezji warszawsko-praskiej Henryka Hosera. Na początku sprzeciwiał się tej decyzji, jednak potem podporządkował się dekretowi arcybiskupa. Liczy jednak, że odwołanie, które złożył, zostanie pozytywnie rozpatrzone i wróci do parafii.
Odwołany 53-letni proboszcz nie przeniesie się do Domu Księży Emerytów, co zaproponowała mu kuria i abp Hoser. Czasowo zamieszka u zaprzyjaźnionego księdza na innej plebanii. Część rzeczy zostawi w trzech pokojach na swojej dotychczasowej plebanii. Jak zapewnia, będzie też odwiedzał swoich wiernych z Jasienicy, którzy licznie uczestniczyli w porannej mszy.
REKLAMA
Arcybiskup Henryk Hoser odwołał księdza Lemańskiego dekretem z 5 lipca, zarzucając mu "brak szacunku i posłuszeństwa biskupowi diecezjalnemu oraz nauczaniu biskupów w Polsce w kwestiach bioetycznych".
Probostwo w Jasienicy wygasło duchownemu w niedzielę wieczorem. Ksiądz Lemański początkowo sprzeciwiał się opuszczeniu plebanii w Jasienicy, twierdząc, że na czas rozpatrywania jego odwołania od decyzji biskupa, jego dekret ulega zawieszeniu.
PolskieRadio.pl/IAR/agkm
Galeria: dzień na zdjęciach >>>
REKLAMA
REKLAMA