W środę podczas posiedzenia zarządu Platformy Obywatelskiej - jak wynika z informacji do których dotarła IAR - premier Donald Tusk powiedział, że nie wyklucza, że w razie odwołania prezydent Warszawy powoła ją na stanowisko komisarza.
Takim pomysłem oburzony jest warszawski PiS. Jarosław Krajewski uważa, że premier odbiera prawo głosu mieszkańcom stolicy. - Słowa Donalda Tuska możemy określić jako skandal i hucpę polityczną - mówi Krajewski. Jego zdaniem to co "wyprawia" w ostatnich tygodniach Donald Tusk, jest przekroczeniem dobrych zasad demokracji. Warszawski działacz PiS dodaje, że spodziewa się, że PO sięgnie po "różne sztuczki", tak żeby utrzymać się w Warszawie przy władzy.
Referendum w Warszawie - czytaj więcej>>>
Jak przypomina Krajewski to warszawiacy, a nie Tusk w październiku zdecydują czy Hanna Gronkiewicz-Waltz będzie dalej prezydentem stolicy.
Warszawiacy biorąc udział w referendum przeciwstawią się -jak mówi- obłudnym twierdzeniom Donalda Tuska, żeby nie brać udziału w tym głosowaniu. Premier rozważając pomysł o mianowaniu Hanny Gronkiewicz-Waltz komisarzem - daje najgorszy przykład anty obywatelskiego zachowania mówi Krajewski.
Referendum w sprawie odwołania prezydent Warszawy odbędzie się 13 października.
Warszawska Wspólnota Samorządowa zaapelowała w środę do Hanny Gronkiewicz-Waltz o niewykorzystywanie urzędu miasta do kampanii referendalnej.
pp/IAR