Pożar wybuchł w hali o powierzchni 300 metrów kwadratowych. Pracownicy zauwazyli go przed godziną 5 rano. Uciekli z zajętych ogniem pomieszczeń i powiadomili straż pożarną. Żadna z trzynastu osób nie ucierpiała.
Strażacy zapobiegli rozszczelnieniu kilku butli, w których przechowywany był amoniak. Spłonąl dach konstrukcji oraz pomieszczenia socjalne. Zawaliła się jedna ze ścian szczytowych. Zniszczone zostało także mięso przygotowane do transportu.
Przyczyny powstania ognia wyjaśnią eksperci ds. pożarnictwa. Już teraz wiadomo, że straty będa ogromne. Halę prawdopodobnie trzeba będzie rozebrać.
Dzień na zdjęciach - zobacz galerię >>>
IAR/mk