USA: Republikanie starli się w trzeciej telewizyjnej debacie
Mimo, że podczas spotkania padło wiele ostrych słów, specjalistom trudno stwierdzić kto wygrał starcie. Kandydaci krytykowali zarówno media, demokratów, jak i siebie nawzajem.
2015-10-29, 11:10
Posłuchaj
Do pierwszych ataków doszło zaraz po rozpoczęciu debaty. Były gubernator Ohio, John Kasich mocno skrytykował plany podatkowe swoich konkurentów: Donalda Trumpa i Bena Carsona. - Ludzie, musimy się obudzić. Nie możemy wybrać kandydatów, którzy nie znają się na rzeczy - argumentował. W odpowiedzi na te słowa, znany z ciętego języka Trump wypomniał mu wspołpracę z bankiem Lehman Brothers, który mocno przyczynił się do kryzysu finansowego w 2008 roku. - To jest człowiek, który był partnerem Lehman Brothers. Ten bank poszedł na dno i omal nie zabrał ze sobą nas wszystkich - przypomniał.
Z kolei gubernator Florydy, Jeb Bush nie szczędził złośliwości w kierunku senatora Marca Rubio. - W Senacie nie obowiązuje francuski tydzień pracy, gdzie wystarczy pojawić się trzy razy w tygodniu - powiedział w kontekście jego licznych nieobecności w parlamencie. Mimo to eksperci uznali, że Bush wypadł najsłabiej i najmniej wyraziście spośród wszystkich kandydatów. W starciu dobrze zaprezentowali się Rubio oraz senator z Teksasu, Ted Cruz. Niezły wieczór miał też Donald Trump, mimo, że był spokojniejszy niż zazwyczaj.
(IAR)