Były minister obrony narodowej, wicepremier i kandydat na szefa PO Tomasz Siemoniak skomentował w ten sposób słowa prezydenta, który mówił, że w III RP komunistycznych zbrodniarzy nazywano ludźmi honoru, a wielu z nich chowano z wojskową asystą. Dodał, że rozliczanie komunistycznych zbrodniarzy „na pewno nie powinno to trwać tyle lat po odzyskaniu przez Polskę niepodległości”.
Gość "Salonu politycznego Trójki" powiedział, że jako minister obrony narodowej zmienił zasady w tej dziedzinie i każdy dowódca garnizonu, zanim przydzielił wojskową asystę honorową, musiał zasięgać opinii Instytutu Pamięci Narodowej. - Kiedy była ona negatywna, asysty odmawiano – dodał.
Tomasz Siemoniak mówił w radiowej Trójce także o nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym.
pp