Grecki rząd spotkał się z ostrą krytyką ze strony wielu środowisk za to, że miał czas na przygotowanie się do zimy, a mimo to, nie poczynił odpowiednich kroków. Migranci w północnej Grecji, których wielu wciąż mieszka w namiotach twierdzili, że na skutek zimna zmarło tam kilkoro noworodków. 19 - letni Afgańczyk koczujący od miesięcy na terenie dawnego lotniska w Atenach powiedział Polskiemu Radiu, że panują tam warunki nie dla ludzi.
Grecki minister do spraw migracji Janis Muzalas obiecał, że już niedługo wszystkim uchodźcom zostaną zapewnione miejsca w ogrzewanych pomieszczeniach i wyżywienie. Zapowiedział też, że od kwietnia rozpocznie się ewakuacja migrantów z greckich wysp przy jednoczesnej ich relokacji. Chodzi o unijny plan, zgodnie z którym - jak podkreślił minister Muzalas - miesięcznie przenoszonych byłoby z Grecji do innych krajów unijnych od 2 do 2,5 tysiąca uchodźców.
pp/IAR