W ubiegłym roku prezydent Barack Obama podjął decyzję o rezygnacji z budowy tarczy antyrakietowej w wersji proponowanej przez George'a Busha, uznając ją za nieefektywną. Prezydent Stanów Zjednoczonych zaproponował nową wersję tarczy opartą na sprawdzonych rakietach SM-3. Według Pentagonu, podczas testów osiągnęły one wskaźnik skuteczności na poziomie 84%. Wynik ten zakwestionowali dwaj amerykańscy naukowcy - Theodore Postol z Massachusetts Institute of Technology i George Lewis z Uniwersytetu Cornel.
Przeanalizowali oni wyniki 10 testów SM-3 i doszli do wniosku, że tylko w 1 lub 2 przypadkach pociski te uderzyły w głowice wrogich rakiet balistycznych. W pozostałych przypadkach SM-3 doszło do trafienia, ale nie w głowicę, tylko w inną część makiety. Oznacza to, że w realnych warunkach wroga rakieta zmieniłaby kurs, ale nie zostałaby zniszczona. Pentagon odrzucił twierdzenia naukowców. Rzecznik Agencji Obrony rakietowej major Rick Lehner w wywiadzie dla New York Times określił je mianem „fundamentalnie błędnych". Biały Dom odmawia komentarza w tej sprawie.
rr, Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)