Naczynie, tak zwany lekyt czerwonofigurowy, znalazło się w XIX wieku w zbiorach polskiego kolekcjonera Józefa Choynowskiego. Przekazał on swą kolekcję warszawskiej Zachęcie, skąd trafiła do Muzeum Narodowego.
Minister powiedział, że "historia tego obiektu i kolekcji Choynowskiego jest fascynująca". - Choynowski był kolekcjonerem, który mieszkał na Kijowszczyźnie, ale w 1901 roku zdecydował się przewieźć całą swoją kolekcję, ponad 4 tysiące obiektów do Warszawy. Chciał ją wystawić, co udało się rok później (...) a następnie przekazał kolekcję naszej warszawskiej Zachęcie - opowiadał Piotr Gliński.
- W 1923 r. (...) kolekcja została przekazana do Muzeum Narodowego(...) w czasie wojny, tak jak to było z wieloma dziełami sztuki kolekcja Chojnowskiego została zrabowana, wywieziona do Niemiec, a następnie rozproszona - mówił minister kultury. Piotr Gliński powiedział, że w zeszłym roku jego resort otrzymał informację, iż lekyt został wystawiony na aukcję w Monachium. Pracownicy ministerstwa dotarli do osoby, która zgłosiła go na aukcję.
Jak powiedział minister kultury i dziedzictwa narodowego, Ingrid Haack zgodziła się bezpłatnie przekazać zabytek właścicielowi, czyli Muzeum Narodowemu w Warszawie.
Piotr Gliński przypomniał, że w czasie drugiej wojny światowej Polska straciła prawdopodobnie około pół miliona zabytków i dzieł sztuki. Tylko 63 tysiące znajdują się w Bazie Dzieł Utraconych Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
msze