- Podczas oględzin zwłok żubrzycy stwierdzono rozległy krwiak w okolicy górnej części kręgosłupa. To oznacza, że zwierzę zginęło od jednego uderzenia łapy - mówi Edward Marszałek, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie.
- Leśniczy zamontował na pobliskim drzewie kamerę, która zarejestrowała jak w nocy padliną żywi się niedźwiedzica z dwojgiem rocznych niedźwiadków - dodaje Marszałek.
W Bieszczadach żyje około stu niedźwiedzi i trzysta żubrów. - Przypadków walki między tymi zwierzętami było już w przeszłości kilka. To zwyczajne prawo natury - tłumaczy rzecznik.
kk