Susza zniszczyła uprawy i hodowle zwierząt na południu kraju. - Wiele rodzin straciło w związku z tym jedyne źródło dochodu - mówi Grainne Moloniy z agencji do spraw wyżywienia i rolnictwa FAO. - Ludzie albo migrują do miast w poszukiwaniu pracy, albo przekraczają granicę do Kenii lub Jemenu.
Somalijczycy są więc coraz bardziej zależni od pieniędzy przysyłanych przez krewnych z zagranicy, ci jednak zarabiają mniej ze względu na światowy kryzys. Tymczasem ONZ podaje, że w zeszłym roku zebrano mniej niż połowę potrzebnych międzynarodowych funduszy dla Somalii.
Kraj jest wycieńczony wojną; końca suszy nie widać, toteż - zdaniem ekspertów - już dramatyczna sytuacja w tym państwie może się jeszcze pogarszać.
IAR, aj