Stolarczyk przekonuje, że aktywność fundacji doktor.net to nie kampania. - Inni tylko obiecują, że coś zrobią, a ja robię. Chcę być pozytywną konkurencją dla Jurka Owsiaka. Zyski z reklam w darmowej sieci przeznaczę na sprzęt dla szpitali - mówi.
Zarząd krajowy partii interesuje się jego działaniami. - Boimy się, że fundowanie internetu i tabletów może zaszkodzić wizerunkowi całej kampanii PO - mówi łódzki polityk Platformy.
Jarosław Stolarczyk jest właścicielem firmy zajmującej się odzyskiwaniem surowców wtórnych. W 2009 roku zajął w Sejmie miejsce Joanny Skrzydlewskiej odchodzącej do europarlamentu. Teraz marzy o pozostaniu w parlamencie. Jak pisze "GW" polityk PO poprosił o ostatnie miejsce na liście w Łodzi.

"Gazeta Wyborcza"/ aj