Śląsk: grad jak kurze jaja. Uszkodzone domy i samochody
Pierwsza burza trwała około kwadransa. To ona przyniosła największe straty. Kilkadziesiąt minut później nadeszła druga.
2012-07-03, 19:26
Posłuchaj
Patrycja Pokrzywa z bielskiej straży pożarnej, IAR
Dodaj do playlisty
Nawałnice przeszły nad Czechowicami-Dziedzicami k. Bielska-Białej. Ucierpiały zwłaszcza dachy budynków. Grad wielkości dużych kurzych jaj niszczył dachówki, okna i elewacje. Strażacy pomagali zabezpieczać je plandekami.
- Zgłoszeń jest całe mnóstwo. Nie nadążamy z wyjazdami - powiedziała rzecznik bielskiej straży pożarnej Patrycja Pokrzywa. Dodała, że zniszczonych jest też kilkadziesiąt karoserii i szyb samochodów.
Zobacz naszą galerię DZIEŃ NA ZDJĘCIACH >>>
Burze mocno dały się we znaki mieszkańcom powiatu wadowickiego. W Kleczy Zarąbkach w pożarze od pioruna spłonął dom. Jego mieszkańcy stracili cały majątek.
tj