- Nie widzimy obecnie warunków politycznych, by dokonać kolejnego kroku na rzecz podpisania umowy stowarzyszeniowej - stwierdził Barroso. Przewodniczący KE dodał, że UE oczekuje od ukraińskich władz działań w kierunku uznania "naszych wspólnych wartości".
Wyraził żal, że "efekty procesów sądowych, które nie odpowiadają standardom międzynarodowym, nie pozwoliły" skazanym na więzienie opozycyjnym politykom ukraińskim Julii Tymoszenko i Jurijowi Łucence "na walkę o miejsce w parlamencie". - Trzeba było zapewnić im uczciwy i sprawiedliwy sąd - podkreślił Barroso. Zaznaczył, że październikowe wybory do Rady Najwyższej Ukrainy będą sprawdzianem demokracji w tym kraju.
Unia Europejska odłożyła podpisanie parafowanej w marcu umowy stowarzyszeniowej Ukraina-UE m.in. w związku ze sprawą skazanej na karę siedmiu lat więzienia byłej premier Julii Tymoszenko. Zdaniem Brukseli jest ona prześladowana z przyczyn politycznych.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
PAP, kk