Policjanci o sprawie zostali powiadomieni po godz. 9 rano, gdy przewieziono je szpitala przy ul. Niekłańskiej w Warszawie.
- Trochę później odnaleziono ciało mężczyzny, który z tą tragedią ma bezpośredni związek. Wszystkie przesłanki wskazują, że popełnił samobójstwo – powiedział Mariusz Mrozek ze stołecznej policji.
Dwoje rannych dzieci to 8-letni chłopiec i 10-letnia dziewczynka. Mają rany kłute. Ich stan jest ciężki, ale stabilny.
W Wołominie na miejscu tragedii pracuje prokurator. W przyszłym tygodniu ma się odbyć sekcja zwłok ofiar.
IAR, tj