Przez ostatnie pół roku firma Google przekierowywała zapytania chińskich internautów na serwery w Hongkongu. Dzięki temu użytkownicy mieli pewien dostęp do niecenzurowanych przez rząd informacji. Teraz jednak szefowie Google'a rezygnują z tej strategii, obawiając się, że władze w Pekinie nie przedłużą licencji na działalność firmy w Chinach.
Amerykański gigant chce jednak wprowadzić tak zwaną stronę pośredniczącą, która formalnie nie będzie pogwałceniem umowy z Pekinem, a jednocześnie umożliwi użytkownikom dalsze korzystanie z niecenzurowanych informacji. Na razie nie wiadomo jak zareagują chińskie władze.
kh