more_horiz
Wiadomości

Prezes CFC Genoa: jestem osaczony. Kto chce Piątka niech rozmawia ze mną. Transferowy boom na Polaka trwa w najlepsze

Ostatnia aktualizacja: 17.10.2018 13:05
O rozpoczęciu rozmów w sprawie napastnika mówił już prezes Napoli, w Hiszpanii pisano o konkretnym zainteresowaniu Barcelony. W kontekście przyszłości Polaka padały też nazwy takich klubów jak Roma i Chelsea. Sam zainteresowany kwituje te doniesienia golami i szykuje się do pojedynku z Juventusem, a w sprawie jego ewentualnego transferu wypowiedział się Enrico Preziosi. 
Aby trafić do wielkiego klubu Krzysztof Piątek nie może przestać trafiać do bramki rywali.
Aby trafić do wielkiego klubu Krzysztof Piątek nie może przestać trafiać do bramki rywali. Foto: Shutterstock

W dzisiejszym wywiadzie dla Gazzetta dello Sport prezes genueńczyków mówił o samym piłkarzu, jego występach, zamieszaniu transferowym oraz przyszłości. GDS opisuje historię z pozyskaniem napastnika jako wyjątkową - dziennik pisze o "historycznym wyczuciu" prezesa, który zapłacił Cracovii 4 miliony euro. Po czterech miesiącach estymuje się, że piłkarz zyskał na wartosci dziesięciokrotnie. Włodarz Grifoni mówi o miłości od pierwszego wejrzenia.

- jeśli chodzi o strzały po ziemi jest precyzyjny jak Gigi Riva (legenda włoskiej piłki lat '60 tych) , w kwestii boiskowego oportunizmu ma coś z Inzaghiego, ale nie gra jak on na krawędzi spalonego - mówi prezes CFC Genoa

W kontrakcie zawodnika nie ma klauzuli odstepnego,  piłkarz kupiony za 4 miliony euro wyceniany jest dzisiaj na 40, piszę się też o tym, że Barca i Napoli mogłyby za niego wyłozyć nawet  60 milionów.

- brak klauzuli to nic szczególnego, zazwyczaj jej nie wstawiam. Jeśli ktoś chce kupić mojego zawodnika to siada ze mną i rozmawiamy o cenie. Nie ma mowy, żebym go oddał już w zimie, ale nie oszukujmy się: wiem, że odejdzie bo jest świetny. Zaproponują mu dziesięć razy wyższy kontrakt, zarobi on i ja - taka jest naturalna kolej rzeczy.

Rolą zawodnika jest w tym wszystkim nie tracenie celu z oczu i podtrzymanie serii strzeleckiej. Dziewięć goli w siedmiu kolejkach Serie A umieściło go w oku medialno-transferowego cyklonu, ale należy dmuchać na zimne. Była przerwa na kadre z golem przeciwko Portugalii, w międzyczasie Preziosi zmienił trenera. Pierwsze wyzwanie Juricia to sobotni mecz na Juve Stadium, gdzie wiele przyjezdnych drużyn mają często kłopot z oddaniem strzału na bramkę Wojtka Szczęsnego. Sobotni mecz to zatem największy, najtrudniejszy i najlepszy test dla strzeleckich umiejętności Piątka, którego docenili i bukmacherzy. Polak jest wysoko notowany w zakładach dotyczących króla strzelców oraz do pobicia rekordu Omara Batistuty, który w 1994 roku strzelał w jedenastu meczach z rzędu.

- Krzysztof jest kluczowym zawodnikiem drużyny, a ja muszę myśleć o niej i klubie. W razie sprzedaży mam już następcę (Favilli). Jestem osaczony telefonami z Włoch i całej Europy. Dzwonią tylko czołowe kluby.  Kto go będzie chciał, będzie musiał byc poważny i rozmawiać przede wszystkim ze mną, reszta to otoczka - zakończył Enrico Preziosi.

Nie pozostaje nic innego jak cieszyć się i kibicować Piątkowi na boisku i poza nim, w nadziei że może następny Polak trafi do czołowego klubu a (kolejny?) selekcjoner znajdzie dla niego miejsce w pierwszej jedenastce reprezentacji.
Hubert Borucki, PolskieRadio24.pl

Zobacz także

Zobacz także