X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

ATP Finals: Kubot chce zapomnieć o porażce. "Trzeba szykować się do następnego meczu"

Ostatnia aktualizacja: 13.11.2018 08:18
Łukasz Kubot, który w parze z Brazyljczykiem Marcelo Melo od porażki rozpoczął udział w turnieju debla ATP World Tour Finals w Londynie, pochwalił Jacka Socka i zaznaczył, że to właśnie dyspozycja tego tenisisty zdecydowała o wyniku.
Audio
  • Łukasz Kubot chwali sobie londyńską publiczność, a zwłaszcza liczne rzesze polskich kibiców (IAR)
  • Łukasz Kubot ma nadzieję, że po następnym spotkaniu kibice polsko-brazylijskiego debla będą mieli więcej powodów do radości (IAR)
  • Łukasz Kubot przyznał, że mecz nie ułożył się tak, jak z Marcelo Melo zakładali (IAR)
Łukasz Kubot i Marcelo Melo
Łukasz Kubot i Marcelo MeloFoto: PAP/EPA/FACUNDO ARRIZABALAGA

Rozstawiony z numerem trzecim duet polsko-brazylijski uległ Amerykanom Mike'owi Bryanowi i Sockowi 3:6, 6:7 (5-7). Kubotowi i Melo nie udał się tym samym rewanż za porażkę w tegorocznym finale US Open.

W rozmowie z polskimi mediami urodzony w Bolesławcu zawodnik przyznał, że para "długo wchodziła w ten mecz".

- Przeciwnicy zasłużenie wygrali pierwszego seta i dominowali na korcie. W drugim próbowaliśmy zmienić taktykę, mieliśmy szansę na przełamanie, ale nie potrafiliśmy tego potwierdzić. Doszło do tie-breaka, w którym przeciwnicy okazali się lepsi. Nie ma co analizować tego spotkania, tylko trzeba zapomnieć i szykować się do następnego, które będzie znaczące dla pozostania w turnieju - powiedział.

Podkreślił, że wraz z Melo przygotowali "dwa, trzy warianty taktyczne, ale niestety nie spowodowało to, że wygraliśmy ostatnią piłkę".

- Trzeba będzie coś zmienić. Różnicę na korcie bez wątpienia robił Sock" - ocenił, chwaląc młodszego z pary Amerykanów, który w ubiegłym roku występował w Londynie w turnieju singlistów.

W środę Kubot i Melo zmierzą się z Francuzami Pierre-Hugues'em Herbertem i Nicolasem Mahutem, którzy również przegrali pierwszy pojedynek.

Polak wskazał jednocześnie, że "zawsze cieszy się, jak ma możliwość występu w hali O2 we wschodnim Londynie", tłumacząc, że "to jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy turniej w sezonie".

36-letni zawodnik podziękował również rodakom, którzy dopingowali go w poniedziałkowym spotkaniu, z których wielu przyniosło ze sobą polskie flagi.

- Widziałem dzisiaj bardzo wiele polskich flag. Przykro mi, że nie wygraliśmy, ale miło było patrzeć, że tylu kibiców z Polski nas wspierało - dodał.

Kubot był również pytany o przyszłość kończącego sezon turnieju masters w obliczu trwających dyskusji o tym, jakie miasto powinno otrzymać prawo jego organizacji po 2020 roku, kiedy wygasa obecny kontrakt ATP z brytyjską stolicą.

- To nie jest pytanie do mnie, tylko do władz ATP. Nie da się ukryć, że zawodnikom z Europy jest bliżej, aby rywalizować w Londynie, (...) ale zobaczymy, jakie zapadną decyzje; czy będzie przeniesione na Daleki Wschód - odpowiedział.

Jak jednak zaznaczył, "dzisiaj wszystko się robi pod publiczność: żeby ludzie przychodzili i oglądali, więc to ludzie powinni się wypowiedzieć, nie my".

Polak już po raz piąty występuje w ATP Finals, z różnymi partnerami. Przed rokiem, w parze z Melo, dopiero w decydującym spotkaniu ulegli Finowi Henriemu Kontinenowi i Australijczykowi Johnowi Peersowi 4:6, 2:6.

Pula nagród w ATP Finals wynosi 8,5 mln dolarów. Każdy deblista za udział otrzyma 100 tys. Grupowe zwycięstwo w deblu wyceniono na 38 tys., awans do finału to 103 tys. premii, a triumf w imprezie 200 tys. Zwycięzcy mogą się wzbogacić jednak aż o 517 tys. dolarów, o ile po drodze nie doznają porażki.

ps

Zobacz więcej na temat: Tenis ATP
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

ATP Finals: Djoković bez większych problemów ograł Isnera. Zebrał brawa od Ronaldo

Ostatnia aktualizacja: 13.11.2018 07:20
Serb Novak Djoković pewnie wygrał z Amerykaninem Johnem Isnerem 6:4, 6:3 w swoim pierwszym meczu rozgrywanych w Londynie ATP Finals, czyli kończącego sezon turnieju masters tenisistów.
rozwiń zwiń