100 dolarów za baryłkę ropy? "Benzyna wzrośnie o 40 proc."

Wojna w Iranie wpływa na ceny ropy na światowych rynkach. - 10 dolarów wzrostu za baryłkę to jest mniej więcej 0,3 punktu procentowego inflacji w Unii Europejskiej. Podobnie to wygląda w Polsce (...) Jak ropa wzrośnie z 70 do 100 dolarów za baryłkę, cena benzyny potencjalnie wzrośnie o mniej więcej 40 procent - powiedział w Polskim Radiu 24 prof. Paweł Wojciechowski, prezes Instytutu Finansów Publicznych, były minister finansów.

2026-03-19, 11:45

100 dolarów za baryłkę ropy? "Benzyna wzrośnie o 40 proc."
Benzyna drożeje. Powodem wojna w Iranie. Foto: Wojciech Olkusnik/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Wojna w Iranie spowodowała wzrost cen ropy na świecie
  • Prof. Wojciechowski tłumaczył, że to przekłada się także na wzrost inflacji
  • Ekspert powiedział, że wzrost cen ropy za baryłkę z 70 do 100 dolarów może spowodować, że benzyna podrożeje o około 40 procent

Ceny ropy naftowej są w czwartek na bardzo wysokich poziomach. To skutek niedawnych ataków na niektóre z najważniejszych obiektów energetycznych na Bliskim Wschodzie, co wzbudza obawy inwestorów o bardzo poważne skutki trwającego prawie 3 tygodnie konfliktu pomiędzy USA i Izraelem a Iranem - informują maklerzy. Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran 28 lutego. W odpowiedzi irańska armia rozpoczęła ostrzał celów wojskowych i cywilnych w regionie, w tym amerykańskich baz i ambasad, a także zablokowała kluczową dla transportu ropy naftowej i gazu Cieśninę Ormuz.

Posłuchaj

Prof. Paweł Wojciechowski, prezes Instytutu Finansów Publicznych, były minister finansów gościem Ewy Wasąznik (Temat dnia) 20:45
+
Dodaj do playlisty

"Takie dopłaty bardzo ciężko potem zdjąć"

Paweł Wojciechowski tłumaczył w Polskim Radiu 24, jak wzrost cen ropy za baryłkę przekłada się na ceny paliw i inflację. - 10 dolarów wzrostu za baryłkę to jest mniej więcej 0,3 punktu procentowego inflacji w Unii Europejskiej. Podobnie to wygląda w Polsce (...) Jak ropa wzrośnie z 70 do 100 dolarów za baryłkę, cena benzyny potencjalnie wzrośnie o mniej więcej 40 procent - powiedział.

Wiele rządów państw europejskich podjęło działania osłonowe w związku ze wzrostem cen paliw, wywołanym konfliktem na Bliskim Wschodzie. Zdaniem prof. Wojciechowskiego takie kroki niosa za sobą pewne ryzyko. - Takie dopłaty bardzo ciężko potem zdjąć, bo jest lament polityczny, żeby nie zdejmować, bo ciągle jeszcze energia jest droga - powiedział. Ekspert zwrócił uwagę, że w Polsce premier zalecił Orlenowi, aby zredukował marażę i w ten sposób obniżył ceny paliw. - Nawet potem badała to Komisja Nadzoru Finansowego, czy to nie było wpływanie na ceny, ale oczywiście nie było. To było tylko zalecenie, a i tak decyzje są korporacyjne. Więc myślę, że to będzie przede wszystkim działo się na poziomie korporacyjnym - ocenił.

Droższa ropa, wyższa inflacja

Prof. Wojciechowski tłumaczył, że o cenie ropy "decydują przede wszystkim oczekiwania dotyczące samego konfliktu, czyli kontrakty terminowe". - Z kontraktów terminowych wychodzi cena spot, czyli ta bieżąca, która nastepnie jest podstawą do przesyłu i produkcji paliw z tego surowca - powiedział. Dodał, że także "cena ubezpieczeń związanych ze spedycją i z handlem ropą jest na bardzo wysokim poziomie". - To też dodatkowo podraża, ale przede wszystkim blokuje podaż tego surowca - wyjaśnił.

Prof. Wojciechowski uważa, że "jeśli cena ropy wzrośnie na przykład o kolejne 20-30 dolarów za baryłkę, będziemy mieli inflację w scenariuszu nie 3 procent, który zakładaliśmy, tylko dojdziemy do poziomu 3,5 procenta". - I to się wydaje na dzień bieżący najbardziej prawdopodobnym scenariuszem. Tak wygląda  sytuacja, że droga ropa oznacza drogie paliwa, a drogie paliwa służą na przykład do produkcji nawozów,  które są potrzebne dla rolnictwa i w ogóle podrażają koszty życia. I to się bezpośrednio przekłada na inflację - tłumaczył.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Paweł Michalak

Polecane

Wróć do strony głównej