Jarosław B., były piłkarz reprezentacji Polski, zatrzymany. Lechia Gdańsk wystosowała oświadczenie

Jarosław B., były piłkarz m.in. Lechii Gdańsk, został we wtorek przed południem zatrzymany w Sopocie przez policję w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa przeciwko wolności seksualnej.

2019-04-16, 22:21

Jarosław B., były piłkarz reprezentacji Polski, zatrzymany. Lechia Gdańsk wystosowała oświadczenie
Jarosław B. . Foto: PAP/Adam Warżawa

Informację jako pierwsze podało radio RMF FM. 

- Faktycznie, Jarosław B. został dziś zatrzymany w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa przeciwko wolności seksualnej. W tej chwili więcej informacji w tej sprawie nie mogę zdradzić - mówi Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, cytowana na stronie Trojmiasto.pl.

Według radia RMF dwudziestokilkuletnia kobieta oskarża piłkarza o przestępstwo po tym, jak doszło do ich spotkania w jednym z sopockich hoteli. Zdaniem dziennikarzy RMF policja zabezpieczyła nagrania z hotelowej kamery.

Jarosław B. w czerwcu skończy 40 lat. Karierę piłkarską zaczynał w Ogniwie Sopot, później przeniósł się do Lechii Gdańsk. Następnie grał m.in. w Amice Wronki, Widzewie Łódź oraz w Turcji. Osiem razy zagrał w reprezentacji Polski, strzelił jednego gola.

W 2012 roku powrócił do Lechii, w której był kapitanem. M.in. w towarzyskim meczu biało-zielonych strzelił gola słynnej Barcelonie. W 2014 roku zakończył karierę sportową. Podjął pracę w Lechii. Był pełnomocnikiem zarządu ds. sportowych, a potem dyrektorem akademii piłkarskiej.

W tym sezonie dołączył do sztabu szkoleniowego drużyny seniorów, która jest liderem Ekstraklasy. Jest jednym z asystentów pierwszego trenera - Piotra Stokowca.

Był związany z Anną Przybylską, która zmarła w 2014 roku. Para doczekała się trójki dzieci.

Lider Ekstraklasy odniósł się do sprawy i wydał oświadczenie.

"Jako Zarząd Klubu Lechia Gdańsk, jesteśmy głęboko poruszeni informacjami medialnymi dotyczącymi pana Jarosława B. Jest nam przykro, mimo że opisane fakty dotyczą spraw z życia prywatnego i nie mają związku z pracą na rzecz Klubu.

Prosimy wszystkich o powstrzymanie się od komentowania sprawy oraz wydawania jakichkolwiek osądów do czasu zakończenia działań prowadzonych przez prokuraturę i policję. Wierzymy, że w toku postępowania wszystkie aspekty tej sprawy zostaną zbadane, a wszelkie niejasności wyjaśnione." - tak brzmi jego treść.

ah

Polecane

Wróć do strony głównej