Federico Chiesa i spółka wygrali 3:1, a skrzydłowy Fiorentiny potwierdził swoim występem, że Florencja robi się za mała na skalę jego wielkiego talentu. Coraz częściej mówi się o transferze do mistrza Włoch, Juventusu Turyn.
Oprócz niego, szczególną uwagę zwrócić na Patricka Cutrone, który ma zagrać jako środkowy napastnik. Napastnika Milanu w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl opisuje Roman Sidorowicz, prezes Milan Club Polonia, ekspert telewizyjny.
- Rozwija się bardzo dobrze i poprzedni sezon miał być tego ukoronowaniem, a niestety nie był. Można powiedzieć, że Cutrone jest na razie zawieszony w próżni. Nie można mu odmówić wielkiego zaangażowania w grę, przypomina w tym Filippo Inzaghiego. Walczy o każdą piłkę, ma wielkie chęci, umie się znaleźć w odpowiednim miejscu i czasie. Ma wielki potencjał i czas pokaże, czy wzniesie się na poziom Inzaghiego. Jeśli zostanie w Milanie, a myślę, że tak się stanie, bo z nowym trenerem Milan raczej będzie grał dwójką w ataku, to Cutrone powinien mieć więcej miejsca dla siebie - ocenia milanista.
Do drzwi wielkiej piłki nie pukają tylko wspomniani już Chiesa - o którego stara się Juventus - i Cutrone. Wiele ważnych bramek zdobył już dla Juve Moise Kean, pomocnicy Nicolo Zaniolo i Luca Pellegrini stanowią o sile Romy, a Nicolo Barella łączony jest z Milanem.
Mniej znani są zawodnicy odpowiadający za zabezpieczenie dostępu do bramki. Ich sprofilowania podjął się dla portalu PolskieRadio24.pl Aleksander Bernard.
- Dimarco ma dobry strzał z dystansu, świetnie też wykonuje stałe fragmenty gry i nieźle dośrodkowuje. Nie może jednak zaliczyć poprzedniej kampanii ligowej do udanych. Bastoni nie jest najlepszy w grze w powietrzu, ale przyzwoicie radzi sobie z rozgrywaniem i odbiorem piłki. Piłkarz Atalanty Gianluca Mancini wzoruje się na grze Marco Materazziego. W powietrzu czuje się jak ryba w wodzie i potrafi sprawnie odebrać piłkę wślizgiem. Najmniej znanym piłkarzem z tego zestawienia jest Arturo Calabresi, który na co dzień gra dla Bolonii. 23-latek lubi dryblować, umie stosować pressing i wślizgiem zażegnać niebezpieczeństwo, co pokazał choćby w meczu z Hiszpanią - charakteryzuje.
Zawodnicy, którzy staną na drodze piłkarzom Michniewicza, to przede wszystkim gracze doświadczeni w najwyższej włoskiej klasie rozgrywkowej. Przed Polakami bardzo trudne zadanie, ale nasi piłkarze pokazali już w meczu z Belgią i w barażach z Portugalią, że szczególnie dobrze radzą sobie, gdy to rywale są faworytem.