X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Tokio 2020: Piotr Lisek rozpoczął przygotowania do igrzysk. "Medal biorę w ciemno"

Ostatnia aktualizacja: 17.12.2019 13:25
Tyczkarz Piotr Lisek rozpoczął przygotowania do jednego z najważniejszych sezonów w swoim sportowym życiu. Grudzień spędza w Centralnym Ośrodku Sportu w Spale. – Każdy medal igrzysk w Tokio biorę w ciemno – mówi brązowy medalista MŚ.
Piotr Lisek
Piotr Lisek Foto: Paweł Skraba
  • Piotr Lisek liczy na medal w Tokio
  • Szczecinian zapowiada walkę do "ostatniej kropli potu" 
  • Tyczkarz obecnie trenuje w Spale, ale święta Bożego Narodzenia spędzi w domu 

– Wiadomo, że dla każdego sportowca igrzyska olimpijskie są najważniejszą imprezą. Tak też jest w moim przypadku. Każdy z medali, który się w Tokio trafi, biorę w ciemno. Tam będzie walka do ostatniej kropli potu. Chciałem powiedzieć, że do ostatniej kropli krwi, ale wiadomo, że to skok o tyczce, a nie walka pięściarska – podkreśla Lisek.

Rodzina pomaga 

Przyznaje, że ma już sporo krążków z najważniejszym imprez i wcale nie przeszkadza mu, że złoto zdobył tylko jedno podczas HME w Belgradzie w 2017 roku. Deklaruje, że jadąc na każde kolejne zawody chce skakać jak najwyżej i godnie reprezentować biało-czerwone barwy. Do sezonu halowego, którym rozpocznie rok olimpijski przygotowuje się aktualnie w COS w Spale.

– Lubię przebywać w Polsce. Wiadomo, że w ciepełku byłoby milej, ale przygotowania do sezonu halowego lubimy zaczynać i kończyć w COS w Spale – mówi.

W ośrodku COS, co nie mniej ważne, może być z żoną i maleńką córeczką, która urodziła się w tym roku.

– Żona w stu procentach daje sobie radę z córeczką i ja mogę się zająć maksymalnie treningami. Staram się spełniać w roli ojca i poświęcać córce jak najwięcej czasu. Na treningach moją głowę zaprząta jednak tylko sport i to, co muszę zrobić. Dopiero po nich bawię się z córką. Cieszę się, że są tu razem ze mną i mam czas dla rodziny nie tylko w dni wolne od obozów – mówi Lisek.

Poprawi rekord? 

Zarówno on, jak i maleńka córka świetnie odnajdują się we wspólnych zabawach na hali. Widać o razu, że dziecko ma sportowe geny. Tyczkarz został młodym ojcem, ale sam ma duszę dziecka.

– Są rzeczy trudne i żmudne na treningach, ale staram się w to wszystko wplatać dozę humoru. Tak jest i tym razem. Czy w przyszłym sezonie będę skakał znów powyżej 6 metrów? Trzeba pamiętać, że nie robi się tego ot tak. To nie jest wynik słaby, więc poprawiania rekordu Polski co tydzień spodziewać się nie można – dodaje.

Źródło: YouTube.com/Митя Козлов

Dobre warunki do zdobywania medali 

Zastępca  dyrektora COS Andrzej Kalinowski podkreśla, że ośrodek w Spale jest niezwykle medalodajny.

– Przez lata trenowało tam wielu późniejszych mistrzów olimpijskich. Są tam świetne warunki, które nasi zawodnicy sobie cenią. Staramy się, żeby, jeśli tylko chcą, mogli przebywać w ośrodku z rodzinami. Wiemy bowiem, ile dni w roku spędzają za granicą na obozach. U nas mają namiastkę domu – podkreśla Kalinowski.

Lisek w Spale pozostanie do 22 grudnia. Święta spędzi z rodziną w Polsce – jak co roku, bo ta tradycja jest dla niego niezwykle ważna.  

pm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Piotr Lisek śrubuje rekordy. "Każde sześć metrów to jest ciężki kawałek chleba"

Ostatnia aktualizacja: 23.07.2019 08:38
- Nie ukrywam, że już od paru dni czułem się w dobrej formie i trzeba było to wykorzystać - podkreślił w rozmowie z Polskim Radiem Piotr Lisek, dwukrotny medalista mistrzostw świata w skoku o tyczce. 26-latek w ciągu zaledwie siedmiu dni dwukrotnie poprawił rekord kraju. 5 lipca podczas Diamentowej Ligi w Lozannie pokonał wysokość 6,01 m, a tydzień poźniej w zawodach tej samej rangi w Monako do uzyskanego wyniku dołożył jeden centymetr. 
rozwiń zwiń