X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Tokio 2020: Lewandowski i Kszczot stracili trenera tuż przed Tokio. "Jak ja mam zaufać komuś pół roku przed igrzyskami"

Ostatnia aktualizacja: 21.01.2020 07:45
Polscy lekkoatleci na pół roku przed startem igrzysk olimpijskich w Tokio znaleźli się w trudnej sytuacji. Tomasz Lewandowski, dotychczasowy trener m.in. swojego brata Marcina i od niedawna Adama Kszczota, nie podpisał umowy z Polskim Związkiem Lekkiej Atletyki.
Marcin Lewandowski
Marcin LewandowskiFoto: Erik van Leeuwen/Wiki Commons/CC BY 2.0/Lluís

- Nie jestem już trenerem Marcina Lewandowskiego, Adama Kszczota, Angeliki Cichockiej i Patrycji Wyciszkiewicz. Sprawa jest zamknięta – poinformował trener Lewandowski.

O tym, że kontrakt między nim a PZLA nie jest podpisany, mówiono już od pewnego czasu. Wydawało się jednak, że jest to wyłącznie formalność. Tym bardziej że Lewandowski poprowadził kilku polskich zawodników do medali największych imprez. W zeszłym sezonie świętował brązowy medal mistrzostw świata w Dausze na dystansie 1500 m razem ze swoim bratem Marcinem.

Kilka tygodni później także dwukrotny wicemistrz świata na 800 m Kszczot poinformował, że w sezonie olimpijskim dołączy do grupy Lewandowskiego. Wówczas wydawało się, że wszystko jest ustalone.

>>>Najważniejsze wydarzenia sportowe 2019 roku. Udany rok polskich lekkoatletów. Spore nadzieje przed Tokio

PZLA przekazał PAP, że umowa została wysłana do Lewandowskiego, ale on nie chciał jej podpisać. Nieoficjalnie wiadomo, że chodzi głównie o sprawy finansowe, ale żadna ze stron nie chce o tym mówić wprost.

Związek długo twierdził, że negocjacje jeszcze trwają, ale trener Lewandowski poinformował, że złożył już pismo o rezygnacji do ministerstwa i PZLA.

- Żadnych negocjacji czy mediacji nie ma. Sprawa jest ostatecznie zamknięta. Związek określił swoje warunki, nałożył na mnie obowiązki, ale ja tego nie przyjąłem - skwitował Lewandowski.

Ten fakt ostatecznie potwierdził też związek.

- Pan Tomasz Lewandowski nie przyjął proponowanego kontraktu na rok 2020. Aktualnie jesteśmy na etapie wypracowywania nowych rozwiązań, aby zapewnić zawodnikom odpowiednie przygotowanie do igrzysk olimpijskich - taką informację podał dyrektor sportowy PZLA Krzysztof Kęcki.

To oznacza, że czwórka polskich lekkoatletów pozostała obecnie bez trenera i na niespełna pół roku przed igrzyskami w Tokio jest w trudnej sytuacji.

- Najtrudniejszej w mojej sportowej karierze. Tomek nie jest już moim trenerem. Martwię się, co będzie dalej. Jak ja mam zaufać komuś pół roku przed igrzyskami? Sytuacja jest nie do odwrócenia, a ja nie wiem, co mam robić - przyznał Marcin Lewandowski, rekordzista Polski na milę i na 1500 m.

Obecnie cała grupa przebywa na zgrupowaniu w RPA. Pobyt trenera Lewandowskiego opłacił jeszcze związek, ale wiele wskazuje, że to ostatni obóz, w którym bierze on udział.

Również Kszczot, który po kilkuletniej współpracy ze Zbigniewem Królem postanowił do sezonu olimpijskiego przygotowywać się pod okiem Tomasza Lewandowskiego, powiedział, że sytuacja jest bardzo trudna.

- Potwierdzam, że trener Lewandowski nie będzie kontynuował współpracy z PZLA. W dalszym ciągu będzie obecny w sporcie jako szkoleniowiec, a nasza współpraca nie ulega zmianie. Jest to bardzo trudna decyzja, jaką trener podjął, jednak wierzę, że jest przemyślana i nie wpłynie na przygotowania do igrzysk. Niemniej jest mi przykro, że po 15 latach pracy, taki jest jej wynik – napisał Kszczot.

Na szerszy komentarz nie chciał się zgodzić. Można wnioskować, że on nadal będzie chciał współpracować z Lewandowskim. Nie wiadomo jednak jeszcze, na jakich zasadach i czy w ogóle nie sam będzie musiał opłacić pracę trenera.

W grupie chciałaby zostać także Cichocka. Mistrzyni Europy z 2016 roku na 1500 m może – po niemal dwóch latach przerwy – znowu mocno trenować. Do tej pory leczyła kontuzję, ale postawiła wszystko na jedną kartę, poddała się leczeniu w klinice w Monachium u lekarza m.in. piłkarzy Bayernu Monachium Hansa-Wilhelma Mueller-Wohlfartha i gdy wydawało się, że wyszła z najgorszych opresji, otrzymała kolejny cios.

- Jest mi bardzo ciężko, bo zostało sześć miesięcy do igrzysk, a trener zdecydował, że jednak nie będzie mnie w stanie przygotować. Staram się zrozumieć jego decyzję. PZLA o wszystkim wie i myślę, że będę miała wsparcie związku, ale chciałabym pozostać pod skrzydłami trenera Lewandowskiego, choć powoli dociera do mnie, że to już koniec. W tak krótkim czasie jest niemalże niemożliwe zbudować odpowiednią relację i zaufanie z innym trenerem - powiedziała Cichocka, za której szkolenie oficjalnie będzie teraz odpowiadał mąż, Tadeusz Zblewski.

- Biega ze mną i od wielu lat pomaga w treningu. Co nie zmienia mojej sytuacji, bo ja nadal chciałabym pozostać w grupie m.in. z Marcinem Lewandowskim i właśnie z nim jeździć na zgrupowania - podkreśliła.

Duże nadzieje wiązała z Tomaszem Lewandowskim także Wyciszkiewicz. Wicemistrzyni świata w sztafecie 4x400 m nie chciała jednak komentować sytuacji. Nieoficjalnie PAP dowiedziała się, że przeszła już pod skrzydła Iwony Baumgart, która na co dzień współpracuje ze swoją córką Igą Baumgart-Witan, także srebrną medalistką MŚ w sztafecie. Czy to będzie rozwiązanie na stałe, na razie nie wiadomo.

ps

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Kamila Lićwinko zapowiada walkę o medal w Tokio: mam sobie coś do udowodnienia

Ostatnia aktualizacja: 20.12.2019 11:01
Rekordzistka Polski w skoku wzwyż Kamila Lićwinko przygotowuje się do sezonu olimpijskiego w Centralnym Ośrodku Sportu w Spale. Odważnie deklaruje, że chciałaby powalczyć w Tokio o coś więcej niż 4 lata temu w Rio. – Celuję w podium – mówi lekkoatletka.
rozwiń zwiń