X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Aleksander Ostrowski zjechał z Czo Oju, zginął na GII. "Zjeżdżanie z ośmiu tysięcy na nartach nie jest dziwactwem"

Ostatnia aktualizacja: 27.07.2020 10:00
Mija pięć lat od wydarzeń na Gaszerbrumie II, gdzie do szczeliny wpadł Olek Ostrowski. Ostatnie przed wyprawą w Karakorum spotkanie ze skialpinistą i jego wspinaczkowym partnerem Piotrem Śnigórskim pozostało w naszej pamięci. 
Olek Ostrowski
Olek Ostrowski Foto: Olek Ostrowski
  • Olek Ostrowski to pierwszy Polak, który zdobył ośmiotysięcznik Czo Oju ( w 2014 roku), a potem ze szczytu zjechał na nartach. Ten wyczyn zyskał uznanie kapituły konkursu "Travelery” w 2015 roku
  • W 2015 roku Olek Ostrowski wraz z Piotrem Śnigórskim wyruszyli na Gaszerbrum II (8035 m n.p.m.) - także chcieli zdobyć ten ośmiotysięcznik, a potem zjechać z niego na nartach
  • Olek Ostrowski zaginął po nieudanej próbie zdobycia szczytu Gaszerbrumu II
    Mija pięć lat od tamtych wydarzeń

21 lipca 2015 roku Olek wraz z Piotrem Śnigórskim rozpoczął atak szczytowy, prowadzony bez wsparcia przewodników wysokogórskich i dodatkowego tlenu. Po dwóch dniach zespół dotarł do obozu III. 24 lipca podjęli próbę wejścia na szczyt, jednak po 12-godzinnej wspinaczce w głębokim śniegu musieli zawrócić z wysokości ok. 7600 m. 

"Po kilkunastu godzinach trwania, z powodu późnej pory dnia, mocnego słońca i zmęczenia, przerwaliśmy akcję na wysokości, około 7600 m n.p.m. i zjechaliśmy na nartach do obozu trzeciego, a po krótkim odpoczynku niżej do drugiego, gdzie spędziliśmy noc. Następnego dnia wstaliśmy dość późno, przed 12.00. Dyskutowaliśmy, czy zostać tu i odpocząć, czy zjeżdżać do "jedynki". Wracać do bazy chcieliśmy następnego dnia, razem z innymi schodzącymi ekipami, dla podniesienia bezpieczeństwa na lodowcu. Ostatecznie zapadła decyzja o opuszczeniu dwójki - opisywał Piotr Śnigórski. 

Olek Ostrowski zaginął podczas powrotu z obozu drugiego, wpadł do szczeliny. Akcja poszukiwawcza trwała do 27 lipca.

Olek Ostrowski 1200 F.jpg
"Cała sytuacja wciąż wydaje mi się złym snem". Piotr Śnigórski relacjonuje zaginięcie Olka Ostrowskiego

Tuż przed wyjazdem Olka i Piotra w Karakorum spotkaliśmy się w naszej redakcji. Chłopaki przyjechali załatwiać i dogrywać ostatnie sprawy związane z wyprawą pod Gaszerbrum II.

Zaprosiliśmy ich do zwierzeń, i o ile na początku rozmowy było mocno pod górę, na dłuższym dystansie Olek i Piotr rozkręcili się. Piotr zapytany wprost o jego narciarski i wspinaczkowy autorytet w pierwszej chwili stwierdził, że takiego nie ma, a zaraz potem powiedział tyle ciepłych słów o swoim górskim partnerze... i ze śmiechem podkreślił, że Olek właściwie tym autorytetem jest.

- On nie tylko świetnie się wspina i zjeżdża, ale jeszcze dodatkowo ogarnia to wszystko, co jest związane z taką wyprawą na ośmiotysięcznik - mówił Piotr, który patrzył na Olka i pytał: chłopie jak ty wyrabiasz?

Olek skromnie nie odpowiedział nic, tylko oczy mu zabłyszczały jak bieszczadzkiemu niedźwiedziowi, który pomyślał o kolejnym górskim wyzwaniu. Bo Olek dużo nie mówił - działał i tym działaniem zarażał innych. Wyprawę na Gaszerbruma II wsparło bardzo wielu internautów, którzy na portalu PolakPotrafi.pl uzbierali ponad 50 tysięcy, by Olek i Piotr mogli zostać pierwszymi Polakami, którzy zjadą z tego szczytu.

Podczas naszego spotkania przypomnieliśmy Olkowi historię z 1975 roku, kiedy himalaista Andrzej Łapiński podczas wyprawy pod kierownictwem Wandy Rutkiewicz wszedł na Gaszerbruma II (8035 m) w dżinsach, a na szczycie wypalił "Sporta". Po tym "wyczynie" był uważany za oryginalną postać w środowisku wspinaczy. Olek stwierdził, że on i jego pomysł na zjeżdżanie z ośmiu tysięcy metrów nie jest aż tak dziwaczny.

- Pewnie niektórzy uważają nas za dziwaków, że tam się pchamy, i to w dodatku z nartami, ale bez przesady, nie czuję się takim "freakiem" - przyznał.  

Olek wybrał Gaszerbrum II, ponieważ miało być dla niego nowym wyzwaniem. To było marzenie - wspinanie i zjazd w innych górach niż Himalaje.

Czytaj dalej
Olek Ostrowski 1200 F.jpg
Gaszerbrum II: ta wyprawa była dla Olka spełnieniem marzenia

- To już jest nowe pasmo Karakorum, nowa przygoda, a wspinanie zawsze chcę łączyć z przygodą i podróżą, zobaczenie Karakorum, wszystkich ośmiotysięczników będzie dużym przeżyciem. Poza tym Gaszerbrum II jest potencjalnie logicznym ośmiotysięcznikiem do zjechania na nartach, a my szukamy takich celów, gdzie pojeździmy na tych nartach, a nie będziemy walczyć - wyjaśniał Olek.

Góra jednak postawiła się narciarzowi, nie okazała się łaskawa, chociaż i Olek i Piotr zachowali wszelkie środki bezpieczeństwa. Szczyt nie został zdobyty - na wysokości 7600 postanowili uznać wyższość Gaszerbrumu II i wycofali się. Wszyscy zaciskaliśmy kciuki, by wrócili szczęśliwie. Piotr dojechał do bazy, Olka "Piękna Góra" postanowiła zatrzymać w swoich szponach.

Tuż przed wyjazdem, na gali Travelery, Olek odebrał nagrodę za Wyczyn Roku 2014 - kapituła wyróżniła jego samotne wejście i zjazd z Czo Oju. Skromnie mówił, że to nie był żaden wyczyn, że wyczynem to był rejs kajakiem jego imiennika Aleksandra Doby.

Olku, Twoja pasja i charyzma były czymś. Twoje marzenia inspirowały, były zaraźliwe, sprawiały, że Twoi bliscy z dumą gratulowali Ci wtedy nagrody. Wiedzieli, że tylko spełniając marzenia Ty, niedźwiedź z Bieszczad możesz rozwijać skrzydła, być szczęśliwym... Zostałeś w górach, pamiętamy o Tobie.

Aneta Hołówek, PolskieRadio24.pl 

Czytaj także:


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Olek Ostrowski przed wyjazdem na Gaszerbrum II: rodzina martwi się, ale się przyzwyczaili

Ostatnia aktualizacja: 27.07.2015 18:15
- Jazda niestokowa towarzyszy mi całe życie. W Bieszczadach, w których się urodziłem, nie ma za dużo wyciągów - mówił w maju w wywiadzie dla portalu PolskieRadio.pl Olek Ostrowski. Narciarz zaginął podczas zjazdu na nartach po nieudanej próbie zdobycia w Karakorum szczytu Gaszerbruma II. Akcja poszukiwawcza została w poniedziałek zakończona.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Himalaje: poważny wypadek Simone Moro. Heroiczna walka Tamary Lunger o życie kolegi

Ostatnia aktualizacja: 20.01.2020 11:19
Włoscy wspinacze Simone Moro i Tamara Lunger, którzy działają pod ośmiotysięcznikiem Gaszerbrum I mieli poważny wypadek. Zimowy zdobywca Nanga Parbat wpadł do szczeliny.   
rozwiń zwiń