- O rasistowski zwrot został oskarżony sędzia techniczny Sebastian Coltescu
- Obrażony miał zostać asystent trenera gości Pierre Webo
- Mecz ma zostać wznowiony w środę 9 grudnia w innej obsadzie sędziowskiej
Incydent, do którego doszło ok. kwadrans po rozpoczęciu meczu Paris Saint-Germain - Istanbul Basaksehir w 6. kolejce fazy grupowej, doprowadził do przerwania gry. Coltescu obraził drugiego trenera gości Kameruńczyka Pierre'a Webo.
- Daj czerwoną kartkę temu czarnemu, tak się nie można zachowywać. Sprawdź, kto to jest, ten czarny tutaj - miał powiedzieć Rumun do arbitra głównego spotkania - swojego rodaka Ovidiu Hategana.
Liga Mistrzów: PSG - Basaksehir. UEFA reaguje po skandalu. Polscy sędziowie pomogą wyjść z impasu?
Tę wymianę zdań usłyszeli niektórzy piłkarze, w tym rezerwowi PSG, oraz trenerzy. Po dyskusjach oba zespoły zeszły do szatni i odmówiły dalszej gry.
- Zdecydowanie potępiam każdą wypowiedź, którą można zinterpretować jako rasistowską, ksenofobiczną lub dyskryminującą. Przepraszam w imieniu rumuńskiego sportu za ten godny potępienia incydent, który nas nie reprezentuje - powiedział w telewizji Digi minister sportu.
Od wypowiedzi Coltescu zdystansowała się także Rumuńska Federacja Piłkarska. "Czekamy na raport UEFA, aby dowiedzieć się, co dokładnie się stało, a potem wyciągnąć wnioski" - napisano.
Spotkanie w Paryżu ma zostać dokończone w środowy wieczór. W nowej obsadzie sędziowskiej będzie dwóch Polaków: Marcin Boniek będzie jednym z asystentów, a Bartosz Frankowski - arbitrem technicznym.
Czytaj także: