Oni mają zastąpić Lewandowskiego. Barcelona już nie czeka
Czas Roberta Lewandowskiego w Barcelonie wydaje się dobiegać końca. Chociaż napastnik nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji, mistrzowie Hiszpanii nie próżnują i już szukają jego następców. Dziennikarze Cadena SER wymienili nazwiska piłkarzy, którzy idealnie zastąpili Polaka.
2026-04-21, 07:45
- Karty odkryte! Wiemy, kiedy Iga Świątek zagra 1. mecz w Madrycie
- Dawid Kubacki zostanie ojcem po raz trzeci! Żona zdradziła płeć dziecka
- Hurkacz zaskoczył wyborem trenera: nie myślałem, że pójdzie w tę stronę
Barcelona szuka następców Roberta Lewandowskiego
Coraz więcej znaków na niebie i ziemi wskazuje na to, że Robert Lewandowski nie przedłuży umowy z Barceloną. Z początku wydawało się, że 37-latek zgodzi się na znaczną obniżkę pensji, by co najmniej na rok pozostać w stolicy Katalonii. Jednak do mediów zaczęły wyciekać pogłoski, że Blaugrana nie jest priorytetem dla kapitana polskiej kadry, który zaczął rozglądać się za drużynami w Serie A.
W międzyczasie mistrzowie Hiszpanii też nie próżnują i już rozglądają się za potencjalnymi następcami. Na szczycie listy ewentualnych nowych zawodników jest Julian Alvarez z Atletico Madryt. Tak przynajmniej uważa serwis radiowy Cadena SER, dodając, że pod znakiem zapytania stoi także przyszłość Marcua Rashforda.
"W obecnej sytuacji przyszłość Lewandowskiego i Rashforda wydaje się daleka od Camp Nou. O ile pierwszy z nich nie jest już tym zabójczym strzelcem, który niegdyś terroryzował Europę, drugi wciąż nie zabłysnął w Barcelonie. Dlatego obaj najprawdopodobniej opuszczą to letnie okno transferowe. Lewandowski i Rashford odchodzą, a... czy Alvarez może dołączyć do drużyny? W ostatnich miesiącach wiele mówiło się o potencjalnym transferze Argentyńczyka do Barcelony. Ma on jednak ważny kontrakt z Atletico Madryt, a jego transfer wydaje się dość skomplikowany" - piszą.
Oni zastąpią Lewandowskiego? Padły dwa nazwiska
Zdaniem komentatorów Barcelona powinna zastanowić się też nad ściągnięciem Mikela Oyarzabala lub Verdata Muriqiego. Tak przynajmniej uważa dziennikarz Santi Gimenez.
- Nawet nie chcę widzieć Alvareza. Wolę Mikela Oyarzabala i Verdata Muriqiego – powiedział w programie "Carrusel Deportivo". Jednocześnie zwrócił uwagę na tego drugiego, który gra dla Majorki. W tej chwili ma na koncie 21 goli, czyli o tylko dwa trafienia mniej od Kyliana Mbappe z Realu Madryt.
Bruno Alemany poparł pomysł swojego kolegi. - Ten duet jest znakomicie dobrany – podkreślił.
- Oyarzabal to napastnik, który idealnie pasowałby do Barcelony, a moim zdaniem we współczesnej piłce nożnej profil Muriqiego jest nieco niedoceniany, podczas gdy to zawodnik idealnie nadający się do czołowych klubów - dodał.
Źródło: PolskieRadio24.pl/cadenaser.com/mw