- Milik i jego agenci nie chcą się zgodzić na zapis zabraniający piłkarzowi transferu do klubu Serie A przez najbliższe dwa lata
- Sprawa klauzuli ma być jedyną, która dzieli obie strony od porozumienia
Milik ma trafić do OM za 13 mln euro. Marsylczycy zaproponowali mu 4,5-letni kontrakt, na mocy którego będzie zarabiał 4 mln euro za sezon. Wciąż jednak brak oficjalnego potwierdzenia transferu. Kością niezgody pomiędzy napastnikiem a jego obecnym pracodawcą jest zawarta w umowie klauzula, zakazująca piłkarzowi przejścia do klubu z Serie A przez najbliższe dwa lata.
Dawid Kownacki z golem dla Fortuny Duesseldorf. To mogło być ostatnie trafienie przed transferem
Biorąc pod uwagę renomę, jaką w Italii cieszy się Arkadiusz Milik, zapis byłby dla niego bardzo niekorzystny. Niewykluczone, że to kolejna szpilka ze strony prezesa Napoli wbita Polakowi. Aurelio de Laurentiis wielokrotnie utrudniał odejście polskiego napastnika z klubu i wpływał na trenerów, by ci nie wystawiali go w meczowym składzie.
Optymistyczne dla Polaka światło na sprawę rzuca Sky Sports, który twierdzi, że "rozmowy ws. Milika przyspieszyły" i porozumienie zostanie osiągnięte lada chwila. "Kibice OM mogą ostudzić szampana, zbliża się nadejście długo wyczekiwanego napastnika" - wtóruje mu francuski portal foot01.com.
Jeśli rozmowy z Marsylią zostaną w ostatniej chwili zerwane, Milik może spędzić następne pół roku bez ani minuty w barwach klubu. Niewykluczone jednak, że zgłosiłby się po niego inny klub - zainteresowanie Polakiem wykazywały m.in. Juventus i Roma.
W barwach Napoli Milik rozegrał 122 mecze. Polski napastnik strzelił 48 goli i zanotował 5 asyst. Jego kontrakt z klubem wygasa latem tego roku.
Czytaj także:
bg