Rewelacyjna walka Polaków o mundial. Jest zwycięstwo!
Polscy piłkarze ręczni wygrali w Grazu z Austrią 26:25 (15:13) w pierwszym meczu barażowym o awans do przyszłorocznych mistrzostw świata w Niemczech. Rewanżowe spotkanie odbędzie się w niedzielę w Olsztynie.
2026-05-13, 20:02
- To był wielki mecz Igi Świątek. Przełamała serię i rozgromiła rywalkę w Rzymie
- Mikołaj Sawicki szczerze po niesłusznym zawieszeniu. "Złość była wcześniej"
- Ważna postać Barcelony nie chce Lewandowskiego. Dyrektor szuka oszczędności
Wyrównany początek Polaków
Podopieczni Joty Gonzaleza dobrze funkcjonowali w obronie, a w ataku brylowali Szymon Sićko i Piotr Jędraszczyk. Po trafieniu ze skrzydła Mikołaja Czaplińskiego goście mieli już cztery "oczka" przewagi (8:4 w 12. min). Trener austriackiej ekipy poprosił o czas i po jego radach gospodarze zaczęli grać w ataku siódemką zawodników, wycofując bramkarza.
Początkowo polska drużyna utrzymywała kilkubramkową przewagę, ale z czasem zaczęła mylić się w ataku. Rywale bezlitośnie to wykorzystali. W 20. min po rzucie z drugiej linii Nikoli Bilyka zrobiło się 11:11. Nie załamało to jednak biało-czerwonych, którzy ponownie przejęli inicjatywę. Spokojnie rozgrywali akcje w ataku do pewnej pozycji, dobrze funkcjonowała obrona. W ostatniej sekundzie pierwszej połowy bramkę zdobył Andrzej Widomski i do przerwy Polska wygrywała 15:13.
Początek drugiej połowy to popis obu bramkarzy - Miłosza Wałacha i Constantina Moestla. Przez pierwszych pięć minut nikt nie trafił do siatki. Goście mogli podwyższyć prowadzenie, ale Kamil Syprzak w sytuacji sam na sam trafił piłką w twarz Moestla i powędrował na ławkę kar. Co prawda po trafieniu z karnego Czaplińskiego było 16:13, ale rywale po trzech bramkach z rzędu doprowadzili do remisu.
Wydawało się, że zespół Ikera Romero powoli przejmuje inicjatywę, ale Polacy mieli w swoich szeregach rozgrywającego bardzo dobre zawody Czaplińskiego. Po jego ósmej już bramce Polska wygrywała 19:17. Biało-Czerwoni konsekwentnie grali w obronie. Ich rywale, mimo że w ataku grali cały czas siedmiu na sześciu, mieli ogromne kłopoty z dojściem do czystej sytuacji.
Walka do samego końca
W 47. min do pustej bramki trafił Ariel Pietrasik i przewaga gości wzrosła do trzech punktów, a po chwili do czterech po rzucie Michała Olejniczaka (23:19). Kilkadziesiąt sekund później rozgrywający Industrii Kielce otrzymał karę dwóch minut, a za chwilę to samo spotkało Tomasza Gębalę.
Polska drużyna podczas gry w osłabieniu straciła trzy bramki. Austriacy gorąco dopingowani przez swoich kibiców w 55. min doprowadzili do remisu (25:25) i mecz trzymał w napięciu do samego końca.
Na 20 sekund przed ostatnią syreną Polakom prowadzenie zapewnił Maciej Gębala. Wałach obronił rzut Eliasa Koflera, a polskiego bramkarza już po czasie z rzutu wolnego nie pokonał także Bilyk i zespół trenera Gonzaleza mógł świętować zwycięstwo.
Źródło: PolskieRadio24.pl/PAP/mw