W pierwszym meczu z Liverpoolem Real Madryt musiał mierzyć się z Liverpoolem bez Sergio Ramosa, Daniego Carvajala, Edena Hazarda oraz Raphaela Varane’a. Kapitan "Królewskich" ma problemy mięśniem brzuchatym lewej łydki i wróci do gry w maju (jest też zakażony koronawirusem), z kolei prawy obrońca nie doszedł jeszcze do pełni formy po kontuzji uda. Poza kadrą meczową pozostają także Hazard i Varane.
Na Anfield Zidane nie będzie mógł wystawić także Lucasa Vazqueza, który w spotkaniu z Barceloną naderwał więzadło krzyżowe w kolanie i nie zagra już w tym sezonie. Utrata Hiszpana dodatkowo komplikuje sytuację kadrową Realu, bowiem to właśnie Vazquez zastępował na prawej stronie obrony Carvajala i zbierał pozytywne recenzje za występy na tej pozycji.
W odwodzie pozostaje Alvaro Odriozola, na którego Zidane stawia jednak tylko w ostateczności. Kupiony z Realu Sociedad 25-latek rozegrał w tym sezonie jedynie 6 meczów, spędzając na murawie zaledwie 362 minuty.
Niewykluczone, że wobec braków kadrowych i korzystnego wyniku z pierwszego meczu francuski szkoleniowiec postawi na ustawienie 1-3-5-2, w którym funkcję prawego wahadłowego może pełnić znajdujący się ostatnio w dobrej formie Federico Valverde. Urugwajczyk odniósł drobny uraz w El Clasico, ale zadeklarował, że jest gotowy zagrać w Lidze Mistrzów nawet na środkach przeciwbólowych. W takiej sytuacji na lewej flance musiałby wystąpić Marcelo, do którego Zidane nie ma zbyt dużego zaufania.
Wobec braków kadrowych do listy powołanych dokooptowano trzech graczy drugiej drużyny Realu: Victora Chusta, Sergio Arribasa i Marvina Parka. Wspomniana trójka spędziła na murawie w barwach dorosłego zespołu "Królewskich" zaledwie 199 minut.
Czytaj także:
bg