Pierwsza umowa Manciniego obowiązywała przez dwa lata, ale została automatycznie przedłużona po uzyskaniu awansu na ME do końca turnieju.
- Tu chodzi o projekt, którego finalizacja wymaga czasu. Dlatego zależy nam na ciągłości pracy, która została wykonana przez ostatnie trzy lata - powiedział prezes FIGC Gabriele Gravina.
Kiedy Mancini rozpoczął pracę, Włochy były w piłkarskim kryzysie i po raz pierwszy od 1958 nie zakwalifikowały się na mundial. Nowy selekcjoner wywalczył jednak awans na rozpoczynające się 11 czerwca ME i może pochwalić się najlepszą w historii tej reprezentacji średnią punktów na mecz.
- Zamierzamy kontynuować pracę, która przyniosła nam tak dobre efekty. Fakt, że nam się to udało wspólnie z tą ekipą, daje mi ogromną satysfakcję i optymizm na przyszłość - powiedział Mancini.
Włochy zagrają w ME w grupie A z Turcją (mecz otwarcia turnieju), Walią i Szwajcarią.
Czytaj także:
ps