To koniec Jana Ziółkowskiego w Romie? Trener znów to zrobił

AS Roma w ostatniej kolejce włoskiej Serie A zapewniła sobie grę w kolejnej edycji Ligi Mistrzów, lecz okoliczności nie były dobre dla Jana Ziółkowskiego. Polski obrońca pojawił się na murawie, lecz kolejny raz w tym sezonie dostał "wędkę" od trenera Gian Piero Gasperiniego.

2026-05-25, 11:04

To koniec Jana Ziółkowskiego w Romie? Trener znów to zrobił
Jan Ziółkowski. Foto: IPA Sport/ABACA/Abaca/East News
Czytaj także:

Tak trener potraktował Ziółkowskiego

Wszystkie rozstrzygnięcia w Serie A są już znane. W niedzielę oglądaliśmy ostatnią kolejkę ligi włoskiej. Roma pokonała na wyjeździe Veronę 2:0 i w tym spotkaniu zobaczyliśmy polski akcent. Niestety, nie wyglądał on tak, jak wymarzyłby to sobie Jan Ziółkowski.

20-letni obrońca wszedł na boisko na początku drugiej połowy, ale opuścił je w już 73. minucie spotkania. Chwilę wcześniej został ukarany żółtą kartką i było dość jasne, że Gian Piero Gasperini nie chciał ryzykować, że Polak osłabi zespół. Nie zmienia to faktu, że "wędka" dla stopera była brutalnym zagraniem. I nie doszło do niego po raz pierwszy.

październiku ubiegłego roku zawodnik wyszedł w podstawowym składzie na mecz Ligi Europy z Viktorią Pilzno, lecz jego występ trwał zaledwie pół godziny. Po tym, jak defensor zawalił gola i nie wyglądał zbyt pewnie, włoski szkoleniowiec nie miał litości i zdjął Polaka z boiska. 

To koniec włoskiej przygody?

Przyszłość Jana Ziółkowskiego w Romie była w ostatnim czasie tematem, który pojawiał się w mediach wiele razy. Od początku tego roku reprezentant Polski gra mało i jest daleko od pierwszego składu. Stąd też nie brakowało spekulacji na temat tego, że może opuścić rzymski klub.

Gest Gasperiniego z meczu z Veroną może jednoznacznie wskazywać, że ta opcja jest coraz bardziej prawdopodobna. Ziółkowski nie powinien narzekać na brak zainteresowania - ma zaledwie 20 lat, w barwach Legii pokazywał się z bardzo dobrej strony, zaliczył też trzy spotkania w kadrze Polski.

Aby przekonać do siebie Jana Urbana, musi jednak szukać regularnej gry, a niewiele wskazuje na to, że stosunek włoskiego trenera wobec niego zmieni się o 180 stopni. Roma sprowadzała zawodnika z Legii za ponad 6 milionów euro, a obecnie jest on wyceniany na dwa razy tyle.\

Źródło: PolskieRadio24.pl/ps

Polecane

Wróć do strony głównej