Nowa czarna lista UE za agresję w Ukrainie. Brak na niej prominentnej osoby

Unia Europejska ma już projekt czarnej listy osób i firm za współudział w wojnie w Ukrainie. Tajne dokumenty widziała brukselska korespondentka Polskiego Radia, Beata Płomecka.

Beata Płomecka

Beata Płomecka

2026-05-23, 12:19

Nowa czarna lista UE za agresję w Ukrainie. Brak na niej prominentnej osoby
Z piątku na sobotę Rosja jak co noc atakowała ukraińskie miasta. Na zdjęciu płonący blok mieszkalny w Sumach i akcja ratownicza. Foto: DSNS

Na liście nie ma zwierzchnika cerkwi Rosji

Wbrew wcześniejszym planom na razie na liście nie ma zwierzchnika Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, patriarchy Cyryla, zwolennika rosyjskiej napaści na Ukrainę. Viktor Orban, kiedy był premierem Węgier, od 2022 roku skutecznie blokował objęcie go sankcjami. Patriarcha Cyryl mówi, że wojna na Ukrainie to wojna ze złem i jedyny słuszny wybór.

Od początku rosyjskiej napaści był na celowniku Unii, był nawet w projekcie jednego pakietu sankcyjnego, ale wykreślenia go zażądał ówczesny premier Węgier.

Mimo zmiany władzy na Węgrzech, unijna dyplomacja nie wpisała go do najnowszego projektu sankcji. Teraz od krajów członkowskich zależy, czy Cyryl znajdzie się na czarnej liście.

Na liście są szefowie firm zbrojeniowych

Jak informuje brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka, na zaproponowanej czarnej liście są szefowie i właściciele firm z kompleksu wojskowo-przemysłowego, są koncerny z tego kompleksu, a także firmy z sektora naftowego, które wykorzystują statki z rosyjskiej floty cieni do przewożenia ropy, łamiąc tym samym międzynarodowe sankcje.

Są również firmy oferujące techniczne wsparcie, nie tylko z Rosji, ale też z Liberii, Turcji, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Azerbejdżanu, Hong-Kongu, Białorusi i Chin.

Czytaj także:

Źródło: IAR/Beata Płomecka

Polecane

Wróć do strony głównej