Iga Świątek protestuje na Roland Garros. To zrobiła Polka
Iga Świątek oficjalnie dołączyła do protestu tenisistek i tenisistów podczas Roland Garros. Polka, podobnie jak inni zawodnicy, ograniczyła swoją konferencję prasową do zaledwie 15 minut.
2026-05-22, 15:37
- Absurdy Ekstraklasy. W ostatniej kolejce tylko jeden mecz jest "o pietruszkę"
- Zwrot akcji w wyścigu po podpis Lewandowskiego? Pojawił się nowy faworyt
- Robert Lewandowski jak profesor udzielił Hiszpanom lekcji. "Zaryzykował"
Świątek dołączyła do protestu tenisistów. Chodzi o pieniądze na Roland Garros
Protest na Roland Garros odczuwalny jest coraz bardziej. To element akcji przeciwko – zdaniem graczy – niesprawiedliwemu podziałowi pieniędzy w turniejach wielkoszlemowych.
Jeszcze przed startem rywalizacji w Paryżu zawodnicy zapowiadali wspólne działania. W piątek obietnice zostały spełnione. Konferencje prasowe największych gwiazd trwały maksymalnie kwadrans. W ten sposób tenisistki i tenisiści chcieli symbolicznie pokazać, że sami otrzymują średnio jedynie około 15 procent przychodów generowanych przez turnieje wielkoszlemowe.
Wśród protestujących znaleźli się m.in. Jannik Sinner, Taylor Fritz, Mirra Andriejewa, Aryna Sabalenka oraz właśnie Świątek. – Też będę tutaj przez 15 minut. Podążam za wytycznymi – powiedziała Polka podczas spotkania z mediami.
Trzecia rakieta rankingu WTA podkreśliła jednak, że protest nie jest wymierzony w dziennikarzy. – Przede wszystkim nie mamy nic przeciwko mediom i całkowicie was szanujemy. Wiemy, jak ważna jest nasza współpraca. Ale czuję, że my zrobimy więcej, kiedy i sam turniej da więcej nam. I nie chodzi tu tylko o topowych zawodników, ale także o tych sklasyfikowanych niżej w rankingu i w ogóle o całą strukturę – wyjaśniła.
Stanowisko Polki wcześniej tłumaczyła również jej PR menadżerka, Daria Sulgostowska. – Mamy ogromny szacunek dla dziennikarzy i roli, jaką odgrywają. Po wielu miesiącach rozmów i oczekiwań na zmiany ograniczamy jedynie czas poświęcany na obowiązki medialne do 15 minut jako wspólny sygnał ze strony zawodników – przekazała.
O co walczy Świątek i inni tenisiści?
Tenisiści podkreślają, że nie walczą wyłącznie o większe pieniądze dla największych gwiazd, ale o bardziej sprawiedliwy system podziału środków w całym środowisku. Szczególnie mocno akcentują sytuację zawodników z dalszych miejsc rankingowych. – Nie chodzi o to, żeby zarabiać więcej. Chodzi o to, żeby było sprawiedliwie – tłumaczył Taylor Fritz. – Turnieje generują coraz większe przychody, a udział zawodników w tych zyskach maleje.
Na razie protest ogranicza się do Roland Garros, ale zawodnicy nie wykluczają kolejnych działań podczas Wimbledonu i US Open. Wszystko zależy od rozmów z organizatorami i ewentualnych zmian w systemie wynagrodzeń.
Kiedy gra Świątek w Paryżu?
Pierwszą rywalką Igi Świątek na tegorocznym Roland Garros będzie 17-letnia Emerson Jones. Nastolatka na French Open znalazła się dzięki tzw. dzikiej karcie. To będzie pierwsze bezpośrednie starcie Polki z zawodniczką z Australii. Mecz zaplanowano w poniedziałek 25 maja. Tak wygląda drabika podopiecznej Francisco Roiga w Paryżu.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ah