- Polska zawodniczka miała zrobione dwa testy: jeden dał wynik pozytywny, a drugi negatywny
- Kowalczuk ma startować na igrzyskach 26 lipca, więc jej udział w imprezie wciąż jest realny
Tokio 2020: polscy pływacy nie wystąpią na igrzyskach? Błąd w zgłoszeniach może być kosztowny
Nieoficjalną dotychczas wiadomość potwierdził w rozmowie z PAP trener Waldemar Łakomy.
Trzeci test zadecyduje
Niespełna 25-letnia Kowalczuk pierwotnie miała w piątkowe popołudnie uczestniczyć w ślubowaniu olimpijskim razem z drugą polska taekwondzistką Patrycją Adamkiewicz, a dzień później odlecieć do stolicy Japonii. W związku z tym w ostatnich dniach - zgodnie z wymogami organizatorów igrzysk - poddała się dwukrotnie testowi na obecność koronawirusa.
- Pierwszy dał wynik negatywny, a drugi pozytywny. Zrobiliśmy trzecią próbę i czekamy na jej wynik. Ona będzie decydująca - podkreślił szkoleniowiec.
Potwierdził, że zawodniczka była wcześniej szczepiona przeciwko COVID-19. Jak dodał, to nie pierwsza taka sytuacja. - Miała już podobny przypadek około miesiąc temu - zwrócił uwagę.
Nie wszystko jeszcze stracone?
Nie wiadomo jak na razie, czy mająca startować w kategorii +67 kg Kowalczuk będzie mogła zgodnie z planem polecieć w sobotę do Tokio. - Ale może lecieć też w razie czego później. Jej start jest zaplanowany dopiero na 26 lipca - przypomniał Łakomy.
Igrzyska w Tokio rozpoczną się oficjalnie trzy dni wcześniej.
Czytaj także:
/empe