Ogromny pożar rafinerii w Tuapse. Na miasto spadł czarny deszcz
Po ataku na rosyjską rafinerię w Tuapse nad miastem unosi się gęsty dym, a mieszkańcy mówią o czarnym deszczu. W rzece i na wybrzeżu Morza Czarnego pojawiły się plamy ropy.
2026-04-28, 12:06
Rafineria Tuapse w ogniu. Na Rosjan spadł czarny deszcz
Do ataku ukraińskich dronów na rafinerię ropy naftowej w Tuapse doszło w nocy z poniedziałku na wtorek. Doniesienia o nalocie pojawiły się zaledwie kilka dni po poprzednim uderzeniu z 20 kwietnia. Rosyjskie władze nie podały szczegółów dotyczących skutków pożaru, na razie nie ma informacji o ofiarach śmiertelnych. W gaszeniu ognia bierze udział 122 strażaków.
Nad rosyjską rafinerią nieustannie unosi się dym. Mer miasta Siergiej Bojko wezwał do ewakuacji mieszkańców dzielnic położonych najbliżej rafinerii.
Ropa płynie przez miasto, na plażach gęsta maź
W rzece przepływającej przez miasto zauważono czarne plamy ropy, a kilka dni wcześniej padał tam czarny deszcz. Podobnie jest na wybrzeżu Morza Czarnego - plama ropy na wodzie i gęsta maź na plażach. Kreml nie komentuje tych wydarzeń. Ekolodzy alarmują, że czarnomorskiemu wybrzeżu grozi katastrofa ekologiczna.
Rafineria w Tuapse ma strategiczne znaczenie
Potencjał przetwórczy rafinerii to około 10-12 mln ton ropy naftowej rocznie, co przekłada się na około 240 tys. baryłek dziennie. Sam zakład należy do jednego z największych tego typu obiektów w Rosji i służy głównie do produkowania benzyny, oleju napędowego, nafty, mazutu oraz surowców dla przemysłu petrochemicznego.
Rafineria w Tuapse jest kluczowym dostawcą paliw dla rosyjskiej Floty Czarnomorskiej.
- Seria eksplozji na froncie. "Rycerze" urządzili polowanie [WIDEO]
- Rosyjska obrona "oślepiona". Radar wart fortunę spłonął po ataku dronów
Źródło: PolskieRadio24.pl/pb